Archive for November, 2001

Warmia i Mazury. Porażka na życzenie

Monday, November 26th, 2001

- Przegraliśmy na własne życzenie. Kilku moim zawodnikom zabrakło w tym meczu ambicji – stwierdził po meczu Czapla.

Huragan Morąg – Techtrans Darad Elbląg 22:21 (9:12)

Huragan: Jurkiewicz, Raćkowski – Balawajder 9, Witkowski 4, Saramak 3, Garwoliński 2, Krassowski 2, Ceglecki 1, Dragun 1, Farjaszewski, Bartnicki, Rydel

Techtrans: Korzeniowski, Szczepaniak – Roszkowski 13, Długosz 4, Stypułkowski 2, Lenarczyk 1, T. Janowicz 1, Laskowski, Woźniak, Ł. Janowicz, Szarłowski, Ługowski, Januszewski

Wyżej notowani goście od początku mieli problemy z żywiołowo grającym Huraganem. W zespole gospodarzy świetną partię rozegrali bramkarz Jurkiewicz i w ataku Balawajder. W Techtransie podobne role pełnili Korzeniowski i Roszkowski. Ten drugi był najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie w Morągu – zdobył 13 bramek.

Wyrównany bój w pierwszej połowie trwał do 23 min. Wtedy po raz ostatni w tej części meczu był remis (9:9). Na przerwę po dwóch trafieniach Roszkowskiego i Stypułkowskiego goście zeszli z trzybramkową przewagą.

Do 35 min nic nie zapowiadało porażki podopiecznych trenera Grzegorza Czapli – Techtrans Darad prowadził w tym momencie 14:11. Jednak zbyt pewnym siebie gościom zaczęły się przydarzać błędy. Na dodatek dwie minuty później z boiska musieli zejść Roszkowski i Stypułkowski.

Osłabienie elblążan wykorzystali gospodarze, którzy w 40 min doprowadzili do remisu 14:14.

11 min później Huragan objął prowadzenie 19:18 i nie oddał go już do końca. Zwycięską bramkę zdobył w 58 min Witkowski. W ostatnich sekundach goście mogli wyrównać, ale znakomicie spisał się Jurkiewicz, który wybronił rzuty Janowicza i Długosza.

Cuiavia OSiR Inowrocław – Victoria Bartoszyce 28:22 (11:9)

Victoria: Kasperowicz – Kopańko, Murawski 2, Grzyb 4, Cichocki 4, Szyszko 1, Szymański 6, Buraczewski, Korzeniewski, Pachucki 1, Kierwiak 4.

Victoria sprawiła przykrą niespodziankę, przegrywając z zamykającą do soboty tabelę Cuiavią.

- Nie sprostaliśmy roli faworyta – mówi trener bartoszyckiej siódemki Jarosław Klimko. – Największą zmorą był brak skuteczności.
Jedynie pierwsze minuty meczu wskazywały, że goście wyjadą z Inowrocławia bogatsi o dwa punkty. Wówczas Victoria prowadziła 5:2, ale potem nieznaczną przewagę osiągnęli gospodarze.

Powiększyli ją w drugiej połowie, a do miana bohatera w zespole Cuiavii urósł bramkarz. Obronił cztery rzuty karne i mnóstwo sytuacji sam na sam z fatalnie w tym dniu dysponowanymi zawodnikami z Bartoszyc. Czarę goryczy przelała interpretacja przepisów przez… sędzinę z Gdańska, która w drugiej połowie podyktowała przeciwko gościom osiem rzutów karnych.

- To prawda, że niektóre jej decyzje wzbudzały na trybunach wesołość, ale skłamałbym twierdząc, że to przez nią przegraliśmy. Sami sobie jesteśmy winni – dodaje Klimko.

Pozostałe wyniki: Patria Buk – Nielba Wągrowiec 18:27, Jurand Ciechanów – Orlen II Płock 13:26, Bosman Gwardia Koszalin – Tęcza Kościan 35:29, Komandor Bydgoszcz – Aluminium Konin 22:21

W następnej kolejce Techtrans zagra w Elblągu z Cuiavią, Victoria u siebie z Gwardią, a Huragan na wyjeździe z Orlenem II.

Autor artykułu: Rut, JK

Stawiguda. Zwyciężyła, bo zagrała swoje

Monday, November 26th, 2001

Optymistycznym akcentem zakończyły pingpongistki Cekolu Stawiguda tegoroczne występy przed własną publicznością. Zwyciężyły niepokonany dotąd AZS WSP Częstochowa.

LUKS Cekol Stawiguda – AZS WSP Print Częstochowa 3:1

Wyniki: Dong Rui Fang – Patrycja Molik 3:1 (-9, 7, 5, 3), Monika Pietkiewicz – Xu Jie 0:3 (-5, -7, -1), Katarzyna Gieryń – Wioletta Świniuch 3:1 (7, -9, 12, 5), Dond Rui Fang – Xu Jie 3:2 (-8, -5, 5, 6, 9). Widzów: 90.

Spotkanie trwało 2,5 godziny i trzymało kibiców w niepewności do ostatnich sekund. Zaczęło się nienajlepiej dla gospodyń. Najlepsza z nich Dong Rui Fang przegrała pierwszego seta z Patrycją Molik. Jednak w każdej następnej partii grała coraz lepiej, nie dając szans (szczególnie w ostatnim secie) czołowej polskiej zawodniczce.

W drugim pojedynku stanęły przeciwko siebie Monika Pietkiewicz i Xu Jie. Grająca dynamicznie i ,po męsku” Chinka okazała się lepsza od córki trenera Cekolu. Reprezentantka Polski prowadziła tylko na początku drugiego seta (3:1), wcześniej i później inicjatywa należała do jej rywalki.

Kiedy po przegraniu przez Katarzynę Gieryń drugiego seta z Wiolettą Świniuch, zawodniczka AZS prowadziła 7:4 w trzecim, zanosiło się na drugi przegrany pojedynek Cekolu. Trener Zbyszek Pietkiewicz wziął wówczas czas, po którym Gieryń znalazła wreszcie sposób na przeciwniczkę. Zmieniła sposób serwowania i w dramatycznej końcówce wygrała nie tylko tego, ale i czwartą partię.

Dong Rui Fang przystąpiła do meczu ze swą rodaczką bez wiary w sukces. Po dwóch krótkich setach przegrywała 0:2. Jednak w trzecim zobaczyliśmy przy stole zupełnie inną Fang. Grała uważniej i atakowała tylko w pewnych sytuacjach. Kiedy jej przewaga wzrosła do czterech oczek (5:1) w kibicach ożyły nadzieje, że jeszcze nie wszystko stracone.

Przy ich żywiołowym dopingu Chinka ze Stawigudy wygrała dwa kolejne sety. Piąty był niezwykle zacięty, ale ostatnie słowo również należało do niej.
Zawodniczki Cekolu i ich trener nie kryli radości.

- Powiedziałem przed meczem, że to u nas skończy się era udanych występów Świniuch w ekstraklasie. Dzięki Gieryń tak się stało – powiedział Zbyszek Pietkiewicz. – Bardzo się cieszę z wygranej – przyznała Katarzyna Gieryń. – To może być dla naszej drużyny mecz przełomowy.

- Po przegraniu dwóch setów, powiedziałem sobie dość – zwierzyła się Dong Rui Fang. – W następnych grałam już swoje, no i wygrałam.

Autor artykułu: Lech Janka

Bisztynek. Samochód uderzył w ścianę kamienicy

Monday, November 26th, 2001

Pędzący ponad setką samochód na zakręcie wpadł w poślizg na zamarzniętej kałuży, odbił się od krawężnika i lecąc w powietrzu uderzył w ścianę kamienicy w Bisztynku. Zginęły dwie osoby; trzecia walczy o życie.

W sobotę tuż przed północą troje bywalców dyskoteki w Bisztynku wychodzi na zewnątrz. Wsiadają do starego Audi 80 i ruszają. Kwadrans po godz. 24 samochód roztrzaskał się na ścianie kamienicy. (more…)

Warmia i Mazury. Godzina i po sprawie

Monday, November 19th, 2001

* Len Metamex Żyrardów – Pol.KS Jurand Szczytno 0:3 (-18, -20, -16)

Jurand: T. Kozłowski, Urbanowicz, Wiśniewski, Dynkowski, Zawalniak, Babińczuk, Fiedorow (libero) oraz Budny

- Z dużej chmury mały deszcz: mecz trwał raptem godzinę i pięć minut, a Len okazał się mało wymagającym rywalem – skomentował spotkanie na szczycie II ligi kierownik sekcji siatkówki Juranda Mirosław Marczak. – Inna sprawa, że chłopcy rozegrali najlepszy mecz w tym sezonie – dodał.

W zwycięskim spotkaniu siatkarzy z dotychczasowym wiceliderem drugiej ligi Lnem Żyrardów w szczycieńskim zespole udanie zadebiutowali rozgrywający Tomasz Kozłowski (przyszedł do Juranda z Morza Szczecin) i skrzydłowy Tomasz Dynkowski (ostatnio PZU AZS Olsztyn). Na szczególne słowa uznania zasłużył zwłaszcza Dynkowski, który skończył aż 18 z dwudziestu ataków!

* Orkan Sochaczew – AZS UWM II Olsztyn 3:2 (-19, 20, -21, 22, 8)

AZS UWM: Fijałkowski, Mierzejewski, Kasprowicz, Rybak, Kawałek, Szabelski, Andrzejewski (libero) oraz Radzikowski, Główczyński

Zespół trenera Józefa Kopaczela był bliski sprawienia w Sochaczewie bardzo miłej niespodzianki. Olsztynianie – mimo że prowadzili z Orkanem już 2:1 w setach i 18:13 w czwartej partii – jednak zeszli z boiska pokonani. – Od końcówki czwartego seta gospodarzom zaczęło wszystko wychodzić, a moi chłopcy jakby przestraszyli się, że mogą pokonać faworyta i całkiem stanęli – powiedział szkoleniowiec AZS UWM.

W następnej kolejce (24 listopada) Jurand zagra w Szczytnie z AZS AWF Biała Podlaska, a AZS UWM II podejmie Neta Ostrołęka.

Autor artykułu: pes

Lubomino. Pielą u sąsiadów, by zarobić na chleb

Monday, November 19th, 2001

Dzieci w Lubominie zbierają na polach kamienie i pielą u sąsiadów, żeby zarobić na książki i chleb. Znaleźliśmy sponsorów, którzy ufundują obiady 15 uczniom.

Większość z prawie 300 uczniów lubomińskiego Zespołu Szkół (podstawówka i gimnazjum) to dzieci z sześciu popegeerowskich wsi. Niektórych nie stać nawet na ołówki, a o komplecie książek wielu może pomarzyć.

Czternastoletni Daniel, żeby zarobić, rąbie drzewo, zbiera na polach kamienie.

- Trzeba robić, bo samo nie przyjdzie – mówi rezolutnie. – A co to u nas za gospodarstwo? Trzy koty i dwa psy…

Ela za pomoc przy zwózce drewna dostała 4 zł. Mówi, że kupiła sobie czekoladę. Zwykle pracuje albo jedno z rodziców tych dzieci, albo żadne.

- Może mama dostanie wreszcie pracę, ale nie tutaj, tylko w mieście – mówi z nadzieją Karolina.

Krystyna Sienkiewicz, dyrektorka szkoły mówi, że niektórzy mimo biedy jakoś sobie radzą – uprawiają ogródki, hodują drób. Inni popadli w marazm i depresję. Trudno ich nawet namówić do tego, żeby zadbali o dzieci, gdy te nie radzą sobie z nauką. Do tego, choć nieraz jest już mróz, niektóre dzieci nadal do szkoły przychodzą w tenisówkach i cienkich kurteczkach.

Pracownicy zrobili dla nich zbiórkę rzeczy, a sponsor opłacił ubezpieczenia najuboższych uczniów. Część obiadów funduje ośrodek pomocy, część agencja własności rynku rolnego.

Dzięki naszej akcji 15 dzieci do końca roku ma zapewnione posiłki. Jeden obiad kosztuje tu 1,50 zł. Najmłodsi dostali też od nas maskotki, kurtki odblaskowe i słodycze.

Autor artykułu: Anna Mioduszewska

Warmia i Mazury. Medal Europejski dla naszych firm

Monday, November 19th, 2001

Cztery firmy z regionu: Konsmetal SA z Nidzicy, Mebel Plast, firma Dramiński i Czmuda SA zostały wyróżnione Medalem Europejskim. Otrzymują go firmy, które eksportują wyroby wytwarzane według norm Unii Europejskiej.

Medal przyznaje Urząd Komitetu Integracji Europejskiej i Business Centre Club. Jakość wyrobów i usług musi być zbliżona do standardów europejskich. Mebel-Plast otrzymał medal za zestaw wypoczynkowy Wirginia, firma Dramiński – za legalizowany wilgotnościomierz do ziarna, Czmuda SA – za elektroniczny znak drogowy, a nidzicki Konsmetal za kasy pancerne z wrzutnią bębnową.

- Motto konkursu brzmi: Polak w świecie, dlatego tym bardziej czujemy się wyróżnieni – mówi Andrzej Domański, prezes Zarządu Konsmetal SA – Zostaliśmy wyróżnieni za kasy, których nie trzeba otwierać, by włożyć pieniądze do środka. Można je instalować m. in. na poczcie, stacjach benzynowych. Eksportujemy nasze wyroby do kilku krajów Europy, ale także na Białoruś i Litwę – dodaje prezes.

Autor artykułu: kb

Gdzie spędzić Andrzejki?

Monday, November 12th, 2001

Jak spędzić tegoroczne Andrzejki? Na prywatce, wielkim balu, w domu? Jeśli organizujesz andrzejkową zabawę, powiedz o tym Internautom!

javascript:noweOkno(‘/twoja_impreza/?nazwa=Andrzejki&data_roz=2001-11-30&dat
a_zak=2001-11-30′, ‘twoja_impreza’,450, 550)

Autor artykułu: kab

Wygraj grę komputerową

Monday, November 12th, 2001

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie. Do wygrania gra “Kroniki Czarnego Księżyca” ufundowana przez Vobis Microcomputer.

Pytanie konkursowe: Jak nazywa się prezydent Iraku?

Na odpowiedzi czekamy do niedzieli, 18 listopada do północy. Konkurs rozwiążemy w poniedziałek, 19 listopada.

Nie zapomnijcie podać swojego imienia i nazwiska oraz adresu. Nagrody prześlemy pocztą.

Autor artykułu: wyślij maila

Budka na czacie

Monday, November 12th, 2001

Gościem na czacie GP i portalu poznan. naszemiasto. pl był w sobotę zespół,, Budka Suflera’’. Przedstawiamy niektóre pytania.

kujon:: Istniejecie już 30 lat na estradzie i wciąż jesteście na topie, czy macie jakiś przepis na sukces?

Budka–Suflera:: Nie ma żadnej recepty na sukces. My jej nie znamy

darp:: skąd taka nietypowa nazwa kapeli?

Budka–Suflera:: nazwę wzięliśmy ze słownika angielsko-polskiego. Był to czysty przypadek. Otworzyliśmy słownik i wybraliśmy pierwsze hasło z lewej strony od góry

kujon:: Czy nie odnosicie wrażenia, że wszystko w tzw. pop rocku zostało już powiedziane i nie da się nic nowego wymyślić? W zalewie tandety spod znaku techno, hip hop, dance?

Budka–Suflera:: Nigdy nie ma takiego momentu, ponieważ nawet nie wiemy na jakim etapie rozwoju czegokolwiek się znajdujemy…

Edyta:: Czy nie odnosicie wrażenia, że kurczy się wam publika, wciąż gracie tak samo a trendy w muzie się zmieniają?

Budka–Suflera:: kurczy się źle wyprana bluzka, a rynek był, jest i będzie

sjedrek:: ale co jest najważniejsze w tym wszystkim — kasa, publiczność..???

Budka–Suflera:: najważniejsze jest zdrowie (J. Kochanowski)

kujon:: czy kiedyś w czasach późnej starości będziecie śpiewać po angielsku i wyjdziecie z polskiego grajdoła?

Budka–Suflera:: będziemy, jeżeli Murzyni będą tu przyjeżdżać i śpiewać po polsku

Budka–Suflera:: Jeżeli chodzi o ,,grajdoł”, to tam gdzie się Tobie wydaje, że jest tak pięknie i światowo, to dopiero jest ,,grajdoł”

mróffa:: czy na nowej płycie znajdzie się coś inspirowanego aktualną sytuacją na świecie — mam na myśli terroryzm

Budka–Suflera:: to zależy od autorów tekstów. Być może…

Autor artykułu: Moderowali: Mateusz BISKUP, Marcin KĄCKI i zespół

Gry edukacyjne

Monday, November 5th, 2001

CD Projekt przygotowując gry dla dzieci zawsze stara się o tak zwaną “wartość dodaną”. Tak jest i w przypadku gier: “Pszczółka Maja – Wielka Burza” i “Przygody Pippi”. Do pszczółki dodano świecący długopis, a do Pippi książkę. Za ten ostatni dodatek szczególne brawa.

Pszczółkę Maję wszyscy znają i kochają. W grze spotkamy wszystkie postacie znane nam z kreskówki. Gucio gubi czapkę i ruszamy na jej poszukiwania po łące. Po drodze wykonujemy różne zadania w sam raz na poziomie przedszkolaka wspieranego przez rodzica. Podobną rozrywkę oferuje Pippi. Przygody najsilniejszej dziewczynki na świecie odbywają się w jej domu, ogrdzie i pobliskim miasteczku. Obie gry rozwijają zręczność, spostrzegawczość, umiejetność kojarzenia i słuch. Trochę brakuje w nich humoru, więc czasami rodzic będzie ziewał z nudów, ale dziecko będzie zafascynowane.

Szkoda, że do gry o pszczółce zabrakło w dubbingu oryginalnych głosów z filmowej wersji, ale i tak konik polny brzmi znajomo.

Dziękujemy Vobis Microcomputer z olsztyńskiego Real-a za użyczenie cyberprzestrzeni do testów.

Autor artykułu: seb