- Przegraliśmy na własne życzenie. Kilku moim zawodnikom zabrakło w tym meczu ambicji – stwierdził po meczu Czapla.
Huragan Morąg – Techtrans Darad Elbląg 22:21 (9:12)
Huragan: Jurkiewicz, Raćkowski – Balawajder 9, Witkowski 4, Saramak 3, Garwoliński 2, Krassowski 2, Ceglecki 1, Dragun 1, Farjaszewski, Bartnicki, Rydel
Techtrans: Korzeniowski, Szczepaniak – Roszkowski 13, Długosz 4, Stypułkowski 2, Lenarczyk 1, T. Janowicz 1, Laskowski, Woźniak, Ł. Janowicz, Szarłowski, Ługowski, Januszewski
Wyżej notowani goście od początku mieli problemy z żywiołowo grającym Huraganem. W zespole gospodarzy świetną partię rozegrali bramkarz Jurkiewicz i w ataku Balawajder. W Techtransie podobne role pełnili Korzeniowski i Roszkowski. Ten drugi był najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie w Morągu – zdobył 13 bramek.
Wyrównany bój w pierwszej połowie trwał do 23 min. Wtedy po raz ostatni w tej części meczu był remis (9:9). Na przerwę po dwóch trafieniach Roszkowskiego i Stypułkowskiego goście zeszli z trzybramkową przewagą.
Do 35 min nic nie zapowiadało porażki podopiecznych trenera Grzegorza Czapli – Techtrans Darad prowadził w tym momencie 14:11. Jednak zbyt pewnym siebie gościom zaczęły się przydarzać błędy. Na dodatek dwie minuty później z boiska musieli zejść Roszkowski i Stypułkowski.
Osłabienie elblążan wykorzystali gospodarze, którzy w 40 min doprowadzili do remisu 14:14.
11 min później Huragan objął prowadzenie 19:18 i nie oddał go już do końca. Zwycięską bramkę zdobył w 58 min Witkowski. W ostatnich sekundach goście mogli wyrównać, ale znakomicie spisał się Jurkiewicz, który wybronił rzuty Janowicza i Długosza.
Cuiavia OSiR Inowrocław – Victoria Bartoszyce 28:22 (11:9)
Victoria: Kasperowicz – Kopańko, Murawski 2, Grzyb 4, Cichocki 4, Szyszko 1, Szymański 6, Buraczewski, Korzeniewski, Pachucki 1, Kierwiak 4.
Victoria sprawiła przykrą niespodziankę, przegrywając z zamykającą do soboty tabelę Cuiavią.
- Nie sprostaliśmy roli faworyta – mówi trener bartoszyckiej siódemki Jarosław Klimko. – Największą zmorą był brak skuteczności.
Jedynie pierwsze minuty meczu wskazywały, że goście wyjadą z Inowrocławia bogatsi o dwa punkty. Wówczas Victoria prowadziła 5:2, ale potem nieznaczną przewagę osiągnęli gospodarze.
Powiększyli ją w drugiej połowie, a do miana bohatera w zespole Cuiavii urósł bramkarz. Obronił cztery rzuty karne i mnóstwo sytuacji sam na sam z fatalnie w tym dniu dysponowanymi zawodnikami z Bartoszyc. Czarę goryczy przelała interpretacja przepisów przez… sędzinę z Gdańska, która w drugiej połowie podyktowała przeciwko gościom osiem rzutów karnych.
- To prawda, że niektóre jej decyzje wzbudzały na trybunach wesołość, ale skłamałbym twierdząc, że to przez nią przegraliśmy. Sami sobie jesteśmy winni – dodaje Klimko.
Pozostałe wyniki: Patria Buk – Nielba Wągrowiec 18:27, Jurand Ciechanów – Orlen II Płock 13:26, Bosman Gwardia Koszalin – Tęcza Kościan 35:29, Komandor Bydgoszcz – Aluminium Konin 22:21
W następnej kolejce Techtrans zagra w Elblągu z Cuiavią, Victoria u siebie z Gwardią, a Huragan na wyjeździe z Orlenem II.
Autor artykułu: Rut, JK