Archive for April, 2002

Krasnoludki w szpitalu

Wednesday, April 24th, 2002

Na oddziale dziecięcym braniewskiego szpitala kończą się prace przy malowaniu bajkowych postaci na ścianach.

Prace przy upiększaniu szpitalnych sal dla dzieci rozpoczęły się końcem stycznia. Prowadzi je Elżbieta Rydzewska, nauczycielka sztuki wraz z wolontariuszkami z Gimnazjum nr 1.
- Pomysły czerpiemy z książek z bajkami – mówi Rydzewska. – Chcemy, aby każdy z pokoi miał swój niepowtarzalny, wesoły charakter.
Dotychczas kolorowe malunki pokryły już ściany 4 sal i świetlicy. Są tu już krasnoludki, Puchatek wraz ze swymi przyjaciółmi oraz podwodny świat z syrenami.
- Po pojawieniu się na ścianach bajkowych postaci dzieci są znacznie radośniejsze – twierdzi Hanna Piotrowska, ordynator oddziału. – Mamy nadzieję, iż dzięki nim i szybciej będą wracały do zdrowia.

Pieniądze na malowanie oddziału dziecięcego pochodzą z fundacji Jolanty Kwaśniewskiej “Dziecięce szpitale motylkowe”. Ideą akcji Prezydentowej jest ozdobienie w taki sposób ścian oddziałów dziecięcych, by maluchy czuły się w nich lepiej.

Autor artykułu: set

Napad na taksówkarza

Wednesday, April 24th, 2002

Tylko kilkudziesięciu minut potrzebowali elbląscy policjanci, aby zatrzymać dwóch mężczyzn podejrzewanych o napad na kierowcę taksówki.

Wczoraj około 3 nad ranem, dwaj mężczyźni zamówili kurs na ulicę Wiejską. Nie chcieli jednak za niego zapłacić. Najpierw zaczęli grozić kierowcy użyciem broni palnej, okazało się jednak, że jej nie mają.
- Wówczas jeden z napastników pobił taksówkarza, a drugi ranił go nożem – relacjonuje Monika Wejknis z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Kierowca – Wiesław G. doznał ran ciętych i kłutych dłoni. Został opatrzony przez lekarza. Nie musiał zostawać w szpitalu.
Już po kilkudziesięciu minutach policjanci zatrzymali podejrzewanych o rozbój – 27-letniego Mariusza S. i 22-letniego Adama S. Jeden z nich zgubił bowiem dokumenty podczas szarpaniny z taksówkarzem. Obaj trafili do Policyjnej Izby Zatrzymań w Elblągu.

Autor artykułu: daga

Dożywocie za śmierć

Tuesday, April 23rd, 2002

Zbigniew Klupp z Morąga zabił swoją dziewczynę, kiedy dowiedział się, że jest w ciąży. Kiedy ją zakopywał, jeszcze żyła. Wczoraj został skazany na dożywocie.

Wyrok wydał Sąd Okręgowy w Olsztynie. - Dajcie mi pistolet i zabijcie od razu – mówił 30-letni Zbigniew Klupp z Morąga po wysłuchaniu wyroku.

31 maja 1999 roku w lesie pod Bożęcinem oskarżony zabił Jolantę Urbańską. Dowiedział się, że jest z nim w ciąży i wpadł w furię. Zaatakował ją gazem oszałamiającym i pobił metalową blokadą od kierownicy. Potem pojechał do domu po łopatę.

Kiedy kopał dla niej dół, kobieta dawała jeszcze znaki życia. Bił ją wtedy łopatą, aż złamał się trzonek. Gdy udeptywał grób, ziemia się ruszała. Przyznanie do zabójstwa policja wycisnęła od niego dopiero po 18 dniach.

- Kto to widział? – pytała matka oskarżonego, gdy sąd przypominał okoliczności tej szczególnie okrutnej zbrodni. Kiedy zaczęła krzyczeć, sędzia kazał wyprowadzić ją z sali.

- Od zadania pierwszych ciosów do zakopania żywcem pokrzywdzonej minęły trzy, cztery godziny; oskarżony miał wystarczająco wiele czasu na przemyślenie, odwrócenie wszystkiego. Zapatrzenie w samego siebie doprowadziło go do tej zbrodni – mówił sędzia Wacław Bryżys, odnosząc się m.in. do postawy Zbigniewa Kluppa, który opowiadał o diabłach podszeptujących mu zbrodnię i innych zwidach. Aż dwa zespoły psychiatrów uznały jednak, że jest zupełnie normalny.

- Byłbym spokojniejszy mając pewność, że to dożywocie oznacza, iż on już naprawdę nigdy nie wyjdzie na wolność – mówił ojciec zabitej, Mieczysław Urbański. Jako oskarżyciel posiłkowy reprezentował on w procesie rodzinę zabitej.

Dwa lata temu Sąd Okręgowy w Olsztynie już raz skazał Zbigniewa Kluppa, na 25 lat więzienia. Zakończona wczoraj najwyższym wyrokiem sprawa musiała być rozpatrywana ponownie, bo Sąd Apelacyjny w Warszawie – chociaż wyłącznie co do kary – uchylił poprzedni wyrok.

Autor artykułu: Stanisław Brzozowski