Archive for June, 2003

Czat z Małgorzatą Wojtkowiak

Monday, June 9th, 2003

Małgorzata Wojtkowiak urodziła się w 1982 roku. Zdobyła złote medale na Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Gdańsku w 2001 r. oraz na Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w Antalyi w 2000 r. W drużynie była młodzieżową mistrzynią świata w Walencji – 1998, Keszthely – 1999, South Bend – 2000 i Gdańsku – 2001. Zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy w Maderze w 2000 r. W 2002 wśród seniorek wywalczyła mistrzostwo Europy, wicemistrzostwo świata i trzecie miejsce w Pucharze Świata w konkurencji drużynowej.

Co to jest floret?

Waży 500 gramów i ma 110 cm długości. Ważnym polem trafienia jest cały tułów, odziany w kamizelkę metalizowaną. Nie zalicza się trafień w maskę, nogę czy rękę. Floret jest bronią kolną. Trafienia zadaje się pchnięciem, umieszczając koniec broni (puntę) w polu trafienia.

Zapraszamy na czat z mistrzynią floretu, który odbędzie się we wtorek 10 czerwca o godzinie 15:30.

Autor artykułu: Redakcja

Talent na drogę

Monday, June 9th, 2003

Gdzie znajdziecie siły, będąc w domach, szkołach, by spełnić to, co obiecaliście? – pytali biskupi młodzież gotową do przejścia
pod Lednicką Rybą. A zgromadziło się jej w sobotę na siódmym już Apelu III Tysiąclecia na Polach Lednickich, około 120 tysięcy.

Aby zobaczyć galerię zdjęć kliknij TUTAJ.

Obdarowana talentami, kagankami z oliwą, słowami biskupów i papieża Jana Pawła II po raz siódmy młodzież z Polski i różnych stron świata obiecała, że swoje życie będzie budowała na Biblii.

Kiedy jednak wszyscy sądzili, że zbliża się moment przejścia pod Rybą usłyszeli pytanie:
,,Skąd weźmiecie siły, by dotrzymać złożonej obietnicy?(..) Tu na Lednicy mówi się prawdę do końca – odezwali się o północy biskupi do rzesz młodzieży. Młodzi usłyszeli też podpowiedź.

Zapach siana

A zaczęło się wszystko zapachem suszonego siana i muzyką w wykonaniu dudziarzy z kapeli Wiesieloki spod Rawicza. Tak lednickie pola witały pielgrzymów – uczestników siódmego już Ogólnopolskiego Apelu III Tysiąclecia. Przyjeżdżali z krańców Wielkopolski, znad morza i z gór. Po raz pierwszy gościło nad Lednicą około sześciuset młodych Polonusów. Były lednickie śpiewy i tańce – tak zwane haczyki. Były procesje: owoców Lednicy, talentów. Główną drogą szło 400 ambasadorów Lednicy z pochodniami, dzieci z Jamnej, gdzie Duszpasterstwo wybudowało kościół i ośrodek dla młodzieży studenckiej.W procesji szli górale z Nowego Sącza i Starego Sącza.

Talenty nie są własnością

Były słowa arcybiskupa Gądeckiego o talentach.
,,To co posiadamy nie jest do końca własnością prywatną – mówił arcybiskup. Ale mówił też:
,,Bez bodźca zysku, nie ma w człowieku kreatywności .(…) Przedsiębiorstwa nie są przeznaczone do altruizmu. Ale czy zysk jest jest dobry sam w sobie? Czy rachunek ekonomiczny jest ostatecznym wyznacznikiem? Bóg jest właścicielem kapitału. Człowiek tylko dzierżawcą – mówił arcybiskup.

Kowal obok lutnika

A młodych i nie tylko młodych utalentowanych zobaczyć można było na Polu Talentów. Kowale kuli na szczęście podkowy, lutnicy z Podhala wtajemniczali w sposoby konstruowania instrumentów. Nauczyciele ze Swarzędza pomnażali lednicką Rybę przydając jej barw tęczy, swoje umiejętności prezentowali rycerze z Kujaw i Śląska. Dudziarze i grający porywająco bębniarze przyciągali uwagę przybyłych.

Utalentowani

Talentami z najprawdziwszego złota o.Jan Góra obdarował między innymi: Jana Kulczyka, dzięki któremu na lednickich polach powstaje ośrodek akademicki, prof. Stefana Jurgę, który przez lata wspierał inicjatora lednickich spotkań radami. Złoty talent otrzymał też Wacław Jopek, właściciel zakładów ceramicznych, który podarował Duszpasterstwu Akademickiemu w Poznaniu materiały budowlane, wyprodukował kaganki oliwne i cegły z logo Lednicy. Trafił także do rąk Aleksandra Tecława – człowieka, który jest, jak mówi o.Góra, kwintesencją poznańskiej solidności. To on dba o to, by ciepły posiłek na lednickich polach był smaczny i niedrogi.

Talent ze szczerego złota trafił i w ręce Stefana Mikołajczaka, marszałka województwa wielkopolskiego , jak i w dłonie ,,Żarowy’’ czyli Piotra Ziemowskiego. Ten ostatni od początku Lednicy, a także przez blisko dwadzieścia ostatnich lat dba o oprawę muzyczną imprez organizowanych przez Duszapstertswo Akademickie. Złoty talent nie mógł nie trafić w ręce Piotra Cichockiego – inżyniera, który wykonał matrycę monety, a wcześniej matryce lednickich krzyżyków.
Tę pierwszą monetę o nominale pięciu talentów otrzymał Jan Paweł II.

W przygotowaniach tegorocznego lednickiego Apelu uczestniczyło cztery tysiące osób.

Słońce pokonało

Chociaż na lednickich polach było ponad tysiąc stu harcerzy z obydwu związków, kilkanaście Ochotniczych Straży Pożarnych, które polewały wodą spalonych słońcem pielgrzymów, lekarze mieli pełne ręce roboty.

- Udzieliliśmy pomocy pięciuset osobom. Dwadzieścia musieliśmy odwozić do szpitali. Po jedną osobę przyleciał śmigłowiec Pogotowia Ratunkowego, by przetransportować ją do Poznania. Nie wliczamy w to osób, które wsparte zostały przez służby harcerskie – mówiła Małgorzata Czech koordynator służb medycznych tuż po północy.
Pielgrzymi zgłaszali się do polowych szpitali z poparzeniami, zwichnięciami. Donoszono osoby, które mdlały.

- Ludzie jakby nie słyszeli naszych wcześniejszych apeli. Za mało pili, nie chowali głów przed słońcem, stąd liczne udary – wyjaśnia Małgorzata Czech.
Zdaniem lekarzy rozrastająca się z roku na rok Lednica potrzebuje wsparcia. W tym roku pielgrzymom służyło pomocą 30 lekarzy pierwszego i drugiego stopnia specjalizacji, 20 pielęgniarek. Wszyscy działali na zasadzie wolontariatu. Pracowali pomiędzy swoimi dyżurami w szpitalach, kosztem czasu wolnego. Wielu z nich na Lednicę przybyło po raz kolejny.

Przesłanie Jana Pawła II

Drodzy Młodzi Przyjaciele!

Po raz kolejny pielgrzymuję na Lednickie Pola.
Jestem z Wami w duchu i modlitwie. Sercem obejmuję każdego i każdą z Was.

To coroczne czuwanie przy Bramie Trzeciego Tysiąclecia, symbolizującej Chrystusa, wyznacza niejako kolejne etapy Waszego podążania za Nim – naśladowania, które jest nieustanną drogą wewnętrznego wzrastania. Bogu dziękuję za Waszą wierność na tej drodze. Równocześnie modlę się gorąco, abyście nigdy nie utracili świadomości i tego głębokiego poczucia, że na tej drodze nie jesteście sami – że zawsze blisko jest Chrystus, Pan ludzkich dziejów. Towarzyszy Wam jako Oblubieniec, którego miłość nigdy nie słabnie. Nawet ludzka słabość i niewierność nie jest w stanie osłabić jego mocy. Czuwajcie, abyście mogli zaznać tej miłości. Czuwajcie, abyście poznali ożywczy smak Jego miłosierdzia. Niech lampy waszej wiary, nadziei i miłości nie gasną. Niech będą światłem dla świata. Dziś doświadczacie w sposób szczególny prawdy, że zostaliście wyposażeni w wielorakie dary i talenty. Nie przestawajcie za nie dziękować Temu, który ,,hojnie darzy łaską i chwałą. Nie odmawia dobrodziejstw postępującym nienagannie’’ (Ps84,12). Odkrywajcie w sobie te zdolności, cieszcie się nimi i rozwijajcie je z Bożą pomocą. Nieście je jako dary Ducha Świętego wszystkim, którzy potrzebują waszego miłosierdzia. Niech owocuje w Waszych rodzinach, szkołach i środowiskach. Gorąco wierzę, że dzięki temu wymagającemu doświadczeniu , zasłużycie na osąd Ewangelicznego Pana: ,,Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu , nad wieloma cię postawię’’(Mt25,21).
Na drogę rozwijania Bożych talentów w świetle łaski Chrystusa i w mocy Ducha Świętego z serca Wam błogosławię:
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen

Jan Paweł II

o. Jan Góra
pomysłodawca spotkań na Lednicy

Na polach lednickich rosły buraki. Dzisiaj rosną ludzie. Tych 125 tysięcy, które stanęły przed Bramą – Rybą coś znaczy. Wielu z nich nie pamięta nawet innego papieża niż Jan Paweł II. On mówił za nas, gdy my nie mogliśmy mówić. A teraz inspiruje Lednicę. W przyszłym roku mottem będą słowa: ,,Czy kochasz? Czy kochasz mnie bardziej?’’

Urszula Odróbka
Kolonia

W Niemczech, gdzie mieszkam od dziesięciu lat takich spotkań dla młodzieży nie ma. Sadzę, że są one potrzebne. Świadczy o tym to chociażby, że jestem na Lednicy po raz trzeci. Słowa o talentach dla mnie są szczególnie aktualne, bo zastanawiam się nad wyborem kierunku studiów. Może to będą studia językowe może ekonomiczne.

Autor artykułu: Robert DOMŻAŁ

Najważniejszy pierwszy krok

Tuesday, June 3rd, 2003

Przemyśl: Jest już koncepcja kompleksu narciarskiego

Jest już opracowana koncepcja zagospodarowania fragmentu stoku w Przemyślu, przeznaczonego na trasę narciarską z wyciągiem. Zgodnie z opisem terenu, zachodnie zbocze Tatarskiej Góry o długości 500 metrów spełnia warunki konieczne do uprawiania tam narciarstwa i snowbordingu. Według koncepcji przygotowanej przez specjalistę ds. narciarskich i urządzeń narciarskich Zbigniewa Świderskiego, przy współpracy Edwarda Kołodziejskiego, na stoku mają stanąć wyciągi orczykowy i talerzykowy. Planowana jest centralnie umiejscowiona 500-metrowa trasa o średniej szerokości 60 metrów. Ponadto na stoku funkcjonować ma rynna snowbordowa (half pipe) o długości 40 m i szerokości 30 m oraz letnia zjeżdżalnia. W koncepcji zagospodarowania mowa ponadto o systemie naśnieżania, oświetleniu stoku, parkingu dla 250 samochodów oraz pawilonie (m.in. kasy, biura, wypożyczalnia, serwis, przechowalnia, bufet i taras).

Całość inwestycji ma się zamknąć w kwocie ok. 5 mln zł. Prezydent Robert Choma poinformował, że nie podjął jeszcze decyzji, kto będzie inwestorem.
(lew)

Więcej na ten temat przeczytasz w środowym (4 bm.) wydaniu ŻP.

Autor artykułu: ŻP

Groclin blisko upragnionego celu

Tuesday, June 3rd, 2003

Derby Wielkopolski piłkarzy Amiki Wronki z Groclinem Dyskobolią Grodzisk
oraz mecz Lecha z nowokreowanym mistrzem Polski Wisłą Kraków, zakończą obecne
rozgrywki ekstraklasy w naszym regionie. Pojedynki rozpoczną się o godz. 18.00.

Mecz na stadionie przy ul. Leśnej we Wronkach, nabrał szczególnego znaczenia przede wszystkim dla podopiecznych trenera Bogusława Kaczmarka. Groclin, który przed ostatnią kolejką zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą punktu do GKS Katowice, marzy o wywalczeniu miejsca w europejskich pucharach.

Chcą rewanżu

Trener Kaczmarek mówi przed tym spotkaniem: ,,jesteśmy tak blisko, a jednocześnie daleko od naszego upragnionego celu, czyli udziału w rozgrywkach o puchar UEFA. Przy szczęśliwym zbiegu okoliczności i naszym zwycięstwie możemy być wicemistrzem Polski. Ale też może się zdarzyć, że skończymy rozgrywki na czwartym miejscu. Tego drugiego wariantu oczywiście nie bierzemy pod uwagę. We Wronkach zagramy więc w pełni zmobilizowani o zwycięstwo. Mecze derbowe zawsze kręcą się koło remisu. My chcemy się zrewanżować Amice za jesienną przegraną w Grodzisku. Będzie to trudne, ale na pewno jest do wykonania’’.

Najlepsi wiosną

W miniona sobotę ekipa Groclinu sprawiła lanie Zagłębiu Lubin 4:0, a kibice mogli się przekonać, że w coraz lepszej dyspozycji jest Grzegorz Rasiak, a Radosław Sobolewski powołany do kadry Pawła Janasa, rzeczywiście prezentuje wiosną doskonałą formę. Podobnie zresztą jak cały zespół, który w tej rundzie wygrał 10 spotkań, trzy zremisował, a przegrał tylko w Płocku z Wisłą. Grodziszczanie zdobyli 29 goli, a stracili tylko sześć. Są zdecydowanie najlepszą drużyną rundy wiosennej. Aby podtrzymać to miano piłkarze Groclinu muszą więc zagrać przeciwko Amice tak, aby spełnić oczekiwania prezesa Zbigniewa Drzymały i wszystkich kibiców z Grodziska Wielkopolskiego. Inaczej diabli wezmą historyczny sukces, czyli występy w europejskich pucharach.

Amica postrachem czołówki

Gospodarze dzisiejszego meczu wronczanie, w ostatnich tygodniach stali się postrachem drużyn z czołówki tabeli, którym odebrali punkty (na wyjazdach z Wisłą Kraków 1:1 i GKS Katowice 1:1 oraz 3:0 z Odrą Wodzisław). Jesienią pokonali Groclin w Grodzisku 2:1, a teraz mogą zagrać na luzie. Trener Stefan Majewski nie przewiduje żadnych niespodzianek: ,,na pewno nie będzie to dla nas łatwe spotkanie, ale też Groclin raczej niczym nas nie zaskoczy. Zrobimy we wtorek wszystko aby wygrać ten pojedynek’’. Dla Amiki dobiegający końca sezon nie był zbyt udany, a szóste miejsce w ligowej stawce na pewno nie jest na miarę oczekiwań kierownictwa holdingu i samych kibiców. Trener Majewski przed ostatnim meczem z Groclinem nie chciał jeszcze oceniać gry swoich podopiecznych i stwierdził, że dopiero po tej potyczce przedstawi swoją opinię.

Kadrowicze na trybunach

Jedno nie ulega wątpliwości. Dzisiaj we Wronkach dojdzie do interesującego meczu o dużym ciężarze gatunkowym, bardzo ważnym przede wszystkim dla gości. Emocji na pewno nie zabraknie. Warto dodać, że na wronieckich trybunach pojawią się też reprezentanci Polski z klubów zagranicznych, od wczoraj przebywający na zgrupowaniu w klubowym hotelu Olympic. Powołani do kadry wronczanie (Szamotulski, Dawidowski i Burkhardt) oraz grodziszczanie (Zając i Sobolewski), zaraz po spotkaniu dołączą do ekipy ,,biało-czerwonych’’.

Ruch kibicuje Górnikowi

Inne mecze ostatniej kolejki również zapowiadają się ciekawie. O spotkaniu Lecha z Wisłą Kraków informujemy na stronie Kolejorza. W Jaworznie Szczakowianka marząca o barażach, zagra z Górnikiem Zabrze. Tym ostatnim kibicować będą piłkarze i kibice Ruchu Chorzów. ,,Niebiescy’’ nie wybiegną dziś na swoje boisko, bo zdegradowana już Pogoń Szczecin nie przyjechała do Chorzowa, o czym wczoraj poinformowali klubowi działacze. Z kolei Legia ma jeszcze nikłą nadzieję na udział w pucharach, ale najpierw musiałaby wygrać z Zagłębiem Lubin, a stołeczna Polonia pokonać GKS Katowice.

Program 30. kolejki

wtorek 3 czerwca, godz. 18.00: Lech Poznań – Wisła Kraków, Amica Wronki – Groclin Dyskobolia Grodzisk, Zagłębie Lubin – Legia W-wa, Polonia W-wa – GKS Katowice, Szczakowianka Jaworzno – Górnik Zabrze, Widzew Łódź – KSZO Ostrowiec, Wisła Płock – Odra Wodzisław.

Autor artykułu: JAC

Czy latem w Poznaniu będzie wielki turniej?

Tuesday, June 3rd, 2003

Jutro piłkarze Lecha rozegrają ostatni mecz. Na wakacje wyjadą jednak dopiero 15 czerwca.

Trener Panik ułożył już program przygotowań do nowego sezonu. Po meczu z Wisłą, lechici trenować będą jeszcze do 15 czerwca. Oczywiście nie przewiduje się intensywnych zajęć. Chodzi raczej o formę roztrenowania, wyleczenie drobnych urazów, łagodne przejście z profesjonalnego treningu do pełnego wypoczynku.

Od 15 czerwca przez trzy tygodnie nasi piłkarze mają urlopy.

- Ten ostatni tydzień wakacji będzie już jednak dla nich trochę inny. Założą sport-testery i wykonywać będą indywidualny plan treningowy – zaznacza Panik.
W Poznaniu piłkarze spotkają się 7 lipca. 24 godziny później udadzą się na pierwsze zgrupowanie. Miejsce jeszcze nie jest znane. Planowano wypad do Wałcza, ale tamtejszy ośrodek przygotowań olimpijskich jest zajęty. Być może więc lechici wyjadą do Drzonkowa.

W stolicy Wielkopolski Lech ponownie zamelduje się 16 lipca i przez następne 10 dni trenować będzie przy ul. Bułgarskiej. Plan na ostatnie dni przed rozpoczynającym się 9 sierpnia sezonem nie jest jeszcze sprecyzowany.
Wszystko zależy czy w Poznaniu odbędzie się turniej, do którego organizacji szykuje się Kompania Piwowarska. Plany są wręcz sensacyjne. Kompania chce sprowadzić silne drużyny z czołowych lig Europy – angielskiej, francuskiej lub niemieckiej!

Alternatywą jest drugie zgrupowanie w dniach 26.7. do 2.8. Wtedy Lech najprawdopodobniej uda się w okolice Berlina i rozegra kilka spotkań z zespołami II lub III ligi naszych zachodnich sąsiadów.

Autor artykułu: