Archive for September, 2003

W zupełnie innym składzie

Saturday, September 27th, 2003

Siatkarze Politechniki Poznań chcą za wszelką cenę przypomnieć o swoim powrocie do II ligi. Wprawdzie na inaugurację ligowego sezonu kibice muszą jeszcze poczekać, ale na szczęście rozgrywki Pucharu Polski toczą się pełną parą. Akademicy tydzień temu po pięciosetowym ,,dreszczowcu’’ uporali się z Bzurą Ozorków. Tym razem, w drugiej rundzie PP, podejmują dziś o godz. 17.00 w hali przy ul. Jana Pawła II czołową drużynę II ligi, AZS Gwardię Gubin/Zielona Góra.
W poprzednim sezonie rywal Politechniki przegrał walkę o awans do serii B dopiero w decydującej fazie, z Jokerem Piła. ,,To dla nas wymagający przeciwnik. Chcemy jednak walczyć i wygrać. Mamy pewne problemy kadrowe, ale mam nadzieję, że do czasu spotkania je przezwyciężymy. Największy kłopot mieliśmy z Tomaszem Sokołowskim, którego dopadło zatrucie pokarmowe’’ – tłumaczył trener poznaniaków, Marek Jankowiak. Pod koniec sierpnia obie drużyny spotkały się na Akademickich Mistrzostwach Polski. Lepsi okazali się gwardziści, wygrywając 3:1. ,,Graliśmy w zupełnie innym składzie. Teraz wynik też może być więc inny’’ – dodał Jankowiak.

Autor artykułu: PAT

Euro 2006 w Wielkopolsce?

Saturday, September 27th, 2003

Polska jest jednym z głównych kandydatów, ubiegających o prawo organizacji mistrzostw Europy do lat 19 w 2006 roku – poinformował Polski Związek Piłki Nożnej.
Mecze turnieju finałowego byłyby rozgrywane w Wielkopolsce.
W siedzibie Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej odbyło się wczoraj poświęcone tej sprawie spotkanie przedstawicieli PZPN (Sekretarz Generalny Zdzisław Kręcina oraz Mirosław Ryszka i Krzysztof Rola-Wawrzecki z Departamentu Organizacyjno-Zagranicznego) z działaczami WZPN oraz przedstawicielami wielkopolskich miast.
Wiadomo już, że jeżeli Polsce przyznana zostanie organizacja ME U-19 2006, to mecze będą odbywać się na stadionach: Miejskim w Poznaniu (użytkowanym przez Lecha), w Grodzisku i Wronkach. Obiekty te spełniają już normy UEFA, dotyczące tej kategorii imprez. Natomiast pięć innych obiektów: w Opalenicy, Szamotułach,
Śremie, Kościanie i Pobiedziskach wymaga niewielkich remontów (głównie zmiana wymiarów murawy i zwiększenie liczby siedzisk).
Obserwatorzy UEFA przyjadą do Wielkopolski 6 października. Przez trzy dni odwiedzą wszystkie miasta i przyjrzą się turniejowi kwalifikacyjnemu do ME U-19 2004, który rozpocznie się w środę 8 października z udziałem Polski, Łotwy, Szwecji i Cypru. Decyzję o tym, kto otrzyma prawo organizacji ME juniorów w 2006 roku, Komitet Wykonawczy UEFA podejmie na przełomie października i listopada.

Autor artykułu: PAT

Drugi, ale pierwszy

Saturday, September 27th, 2003

Oficjalnie pierwszym trenerem Lecha będzie dzisiaj Ryszard Łukasik.
Nieoficjalnie poprowadzi drużynę Czesław Michniewicz. Henryk Apostel ostrzegł działaczy Kolejorza, że Wydział Szkolenia będzie przypatrywał się jego zachowaniu.

Sprawa trenerskiej licencji nowego szkoleniowca Lecha przypomina już ,,mydlaną operę’’. Czesławowi Michniewiczowi przyznana zostanie warunkowo licencja, ale najprawdopodobniej nastąpi to dopiero w poniedziałek. W każdym razie Najwyższa Komisja Odwoławcza pozytywnie rozpatrzyła podanie Lecha o anulowanie kary i przyznanie licencji trenerowi, jednak sprawą musi się teraz zająć prezydium zarządu PZPN, bo NKO tylko opiniuje odwołania. Jednak zarząd PZPN bawi we Lwowie, gdzie na wyjazdowej sesji wraz ze swoimi ukraińskimi kolegami omawiają możliwości wspólnej organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Więc problemem Michniewicza może się zająć najwcześniej w przyszłym tygodniu. Uff, jest to trochę skomplikowane, ale innej drogi podobno nie ma.
Henryk Apostel ostrzegł działaczy Lecha, że Wydział Szkolenia będzie bacznie przypatrywał się zachowaniu Michniewicza, który oficjalnie będzie drugim trenerem w dzisiejszym meczu. Czy ma to oznaczać, że młody szkoleniowiec może usiąść na ławce, ale nic nie mówić do zawodników?
Sytuacja wydaje się komiczna, również z tego względu, że gdyby nie poznański klub, który w 1991 roku zaproponował trenerską posadę zapomnianemu już w Polsce szkoleniowcowi, Apostel najprawdopodobniej zamiast sławy w futbolu, zdobyłby tylko uznanie w chicagowskich kręgach malarzy.

Ofensywa z jednym napastnikiem

Na szczęście Michniewicz bardziej zajmuje się przygotowaniem odpowiedniej taktyki na pojedynek z Dospelem, niż udowadnianiem, że jest trenerem a nie wielbłądem.
Szykuje się kilka zmian w ustawieniu. Lech ma zagrać ofensywnie, lecz tylko z jednym nominalnym napastnikiem. Będzie nim Piotr Reiss. Bartosz Ślusarski ma kontuzję i jego występ podobnie jak Arkadiusza Kaliszana jest wykluczony.
Mniej zadań defensywnych będą mieli boczni pomocnicy Łukasz Madej i Rafał Grzelak, którzy mają nekać Dospel akcjami po skrzydłach. W środku zaporę nie do przejścia dla katowiczan mają tworzyć Piotr Świerczewski, Piotr Jacek i Maciej Scherfchen. Gdyby z jakiegoś powodu to ustawienie nie zdawało egzaminu, szkoleniowiec Kolejorza ma w odwodzie Damiana Nawrocika i Krzysztofa Piskułę, który jest już przygotowany na 30 minut gry na pełnych obrotach.

Gajtek na Bułgarskiej

Dospel przyjeżdża do Poznania z nowym-starym trenerem Janem Żurkiem, który w ubiegłym tygodniu zastąpił pracującego bez sukcesów Edwarda Lorensa i wypożyczonym z Lecha Krzysztofem Gajtkowskim. Można mieć tylko nadzieję, że wielkopolski klimat nadal nie będzie służył ,,Kuszy’’. Jeśli będzie prezentował taką dyspozycję jak przez ostatnie sześć miesięcy na Bułgarskiej nie ma się czego bać. Gorzej będzie, gdy przyjdzie nam przeżyć metamorfozę jego formy. Pod dużym znakiem zapytania stoi natomiast występ nieobliczalnego Adama Bały. Kontuzjowany jest też Brazylijczyk Leo, wiosną w Katowicach pogrążył Kolejorza.

Ze ślubu na Bułgarską

Nasza redakcyjna koleżanka Asia Kardasz zmienia dziś stan cywilny, a jej wybrankiem jest Dariusz Dyc. Tak się pechowo ułożyło, że godzina ślubu koliduje z godziną rozpoczęcia dzisiejszego meczu Lecha. Asia jest fanką Kolejorza, można ją spotkać na meczach rozgrywanych nie tylko w Poznaniu. Początkowo ubolewała, że nie będzie jej dziś na stadionie. Postanowiła się jednak pokazać, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Tuż po ceremonii zaślubin młoda para przyjedzie na Bułgarską, a będzie to w przerwie spotkania z Dospelem, i wyjdzie na płytę boiska, spróbuje strzelić karnego rezerwowemu bramkarzowi Lecha. Zaprzyjaźnieni kibice zbiorowo złożą życzenia młodej porze. – Wszystko ładnie się układa, żeby tylko jeszcze Kolejorz wygrał – wzdycha panna młoda.

Z trzema nie wyszło

Czesław Michniewicz
trener Lecha

Chcielibyśmy aby w naszym zespole było jak najmniej roszad, zwłaszcza w linii obrony. Lech w każdym meczu traci bramki, a ja chciałbym zagrać taki mecz, w którym nie stracimy gola.
Niestety, to właśnie w linii defensywnej mam największe problemy kadrowe. W meczu z Polonią urazu doznał Rafał Lasocki, zaś w spotkaniu z Widzewem odnowiła się kontuzja Arkadiuszkowi Kaliszanowi. W miejsce tego pierwszego, na lewej stronie obrony, w meczu z Widzewem wystąpił Paweł Kaczorowski i tak zapewne będzie również w sobotnim pojedynku. Za Kaliszana, na środku obrony może pojawić się Zbigniew Wójcik lub Mariusz Mowlik.
Chciałem zdecydować się na ustawienie trzech obrońców, jednak gdy ćwiczyliśmy to na treningach okazało się, że nie wygląda to najlepiej. Brakowało zrozumienia. Byłoby to też korzystne dla Krzysztofa Gajtkowskiego, który mając za dużo miejsca mógłby wykorzystać swoją szybkość.

czytaj także
Szlagier pod Wawelem

Autor artykułu: M. Lehmann

Posprzątali Gwdę

Friday, September 26th, 2003

Strażacy-nurkowie z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Pile postanowili włączyć się do ogólnoświatowej akcji sprzątania świata i wczoraj posprzątali Gwdę. Przeszukali rzekę na odcinku między mostami przy hotelu ,,Rodło’’ oraz przy 11 Listopada. Akcja trwała dwie godziny.
Z dna rzeki nurkowie wydobyli powrzucane przez pilan różne przedmioty. W większości były to drobne metalowe lub inne części od samochodu oraz nieprzydatne nikomu zepsute rzeczy.
– Spodziewaliśmy się, że będzie tego więcej – przyznawali strażacy.Bywały bowiem lata, gdy z Gwdy wydobywano tapczany, koła od samochodów, dywany… Jak twierdzili nurkowie mniej znalezionych przedmiotów to zapewne efekt zwiększonej świadomości pilan, a także systematycznego oczyszczania dna rzeki. Jest to bowiem ich kolejna akcja sprzątania Gwdy.

Autor artykułu: BOŻ

Tacy sami

Friday, September 26th, 2003

Uczniowie klasy żywienia i gospodarstwa domowego z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych spotkali się wczoraj na pikniku integracyjnym ze swoimi rówieśnikami, uczącymi się w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Niesłyszących w Poznaniu. – Powinniśmy się integrować, poznawać i przełamywać bariery – powiedziała przewodnicząca samorządu klasowego Anna Pielach. – Potrzebują tego oni, a jeszcze bardziej my. Okazją nawiązania kontaktów między uczniami ZSP w Chodziezy i poznańskiego OSWdN był kończący się Europejski Rok Osób Niepełnosprawnych, jak i niedawne obchody Dnia Niesłyszących. Podczas pikniku, który odbył się w stanicy ,,Pod dębami’’, należącej do koła łowieckiego ,,Daniel’’, był czas na poznanie się przy ognisku i pieczeniu kiełbasek oraz podczas wspólnej zabawy w kalambury. Pomysłodawcą spotkania była wychowawczyni klasy, Małgorzata Kryszak, a podchwyciły tę inicjatywę opiekunki poznańskiej młodzieży Anna Kurzawa i Mariola Majchrzak.

Autor artykułu: MSZ

Wiatraki na lotnisku

Friday, September 26th, 2003

W Debrznie Wsi, w powiecie złotowskim, od wielu lat na zagospodarowanie czeka 400 hektarowy obszar dawnego lotniska wojskowego. Gruntem i zabudowaniami dysponuje Agencja Mienia Wojskowego.
Niedawno do władz powiatu złotowskiego zgłosił się inwestor z Niemiec zainteresowany kupnem tego obiektu. Jak twierdzi wicestarosta Ryszard Goławski, niemiecki przedsiębioca przedstawił biznesplan według, którego na tych obszarach powstać ma rafineria przerobu rzepaku na biodiesel. Obok tego także produkcja dodatków do benzyn z przerobu kukurydzy. Do tego dochodzi jeszcze projekt instalacji wiatraków do produkcji energii odnawialnej. Na realizację tych planów potrzeba rocznie 160 tys. ton surowca. Inwestycja ekonomicznie uzasadniona jest w trzech sąsiadujących ze sobą powiatach : złotowskim, człuchowskimi i sępoleńskim.
Zanosi się też na to, twierdzi wicestarosta, że w najblizszym budżecie Unii Europejskiej zaplanowane będą duże środki pomocowe na produkcje zarówno biopaliw jak i energii odnawialnej.

Autor artykułu: WP

O nagrodę im. Ks.dr Bolesława Domańskiego

Thursday, September 25th, 2003

Głównym organizatorem Konkursu o Nagrodę im. Ks.dr Bolesława Domańskiego jest od lat Civitas Ars Christiana (dawny Pax). Konkurs obejmujący głównie tereny Polski Północnej i Zachodniej ma na celu nobilitowanie osób zajmujących się kultywowaniem patriotycznych tradycji tych ziem. Doroczne uroczystości związane z przyznaniem nagród odbywały się w wielu miastach, między innymi w Szczecinie, Gdańsku, Świdwinie. Były też w Zakrzewie, miejscu działalności społecznej i kapłańskiej Patrona.
W tym roku uroczystości znowu odbędą się w Zakrzewie. Niedawno obradowała tam Kapituła Konkursu. Termin uroczystości tradycyjnie już połączony z sesją naukową i częścią artystyczną wyznaczono na ósmego listopada.

Autor artykułu: WP

Uderzył w drzewo

Thursday, September 25th, 2003

Znieustalonej dotąd przyczyny kierowca samochodu dostawczego iveco zjechał nagle z jezdni i uderzył w drzewo. Do zdarzenia doszło wczoraj o godzinie 15.20. w Pile-Motylewie. Rannego kierowcę, którym okazał się mieszkaniec Piły, zabrano do Szpitala Specjalistycznego w Pile. Usuwanie skutków wypadku trwało ponad 40 minut. Teren zabezpieczali strażacy z JRG nr 1.

Autor artykułu: TR

Spłonął dom

Thursday, September 25th, 2003

Całą noc trwała akcja gaszenia pożaru domu jednorodzinnego – starej, liczącej 90 lat części bliźniaka we wsi Stróżewice gm. Chodzież. Ogień dostrzegła właściecielka: – Poszłam spać około dziesiątej wieczorem. Nagle przebudziłam się i zobaczyłam dziwną czerwoną jasność – opowiadała wczoraj, przyglądając się pogorzelisku.
Oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej przyjął zgłoszenie o 23.40. Do akcji wyjechały 2 samochody gaśnicze i jeden operacyjny. Przybyły też jednostki OSP z Margonina, Stróżewa, Budzynia i Wyszyn oraz ekipa pogotowia elektrycznego.. Pierwsi zaczęli jeszcze ratować dobytek właścicielki, wynosić meble i sprzęt, jednocześnie starając się odciąć ogień od drugiej, pochodzącej z 2001 roku części budynku. Akcję ratowniczą zakończono o szóstej rano. Spaliła się część drewnianej konstrukcji dachowej, stropu i pokrycia dachu. Straty oszacowano wstępnie na 200 tys. złotych. Do godzin popołudniowych nie udało się ustalić przyczyny pożaru.

Autor artykułu: MSZ

Zmiana obyczajów

Tuesday, September 23rd, 2003

Gdyby wszystkie mecze toczyły się w takiej atmosferze jak niedzielny pojedynek Widzewa z Lechem, polskie stadiony szybko by się zapełniły widzami. Można byłoby wybrać się na mecz całą rodziną, w pełnym poczuciu bezpieczeństwa, jak w krajach cywilizowanych.

Obserwatorzy są zgodni. Mecz, choć ważny dla obu drużyn, nie był nadzwyczajnie zacięty, stał też na miernym poziomie. Kibice obu drużyn zachowywali się jednak fantastycznie. Kilkusetosobowa grupka z Poznania i fani Widzewa odpalali race i rakiety, wspaniale dopingowali swoje drużyny. Podobnie jak przed rokiem, nie było chamskich przyśpiewek, obrażania przeciwników. To rezultat zawartego przed meczem paktu o nieagresji.
Przed spotkaniem kibice obu drużyn rozegrali towarzyski mecz piłkarski. Wygrali łodzianie, choć wynik oczywiście nie był sprawą najważniejszą. Później wspólnie udawali się do zaparkowanych przed stadionem autokarów, które były punktami krwiodawstwa i oddawali krew.
Po meczu piłkarze Widzewa podbiegli do sektora z kibicami gości i podziękowali za kulturalny doping. Otrzymali brawa. Zawodnicy Lecha podziękowali siedzącym pod zegarem największym fanom Widzewa. Takich obrazków na polskich stadionach się nie spotyka. Gdyby fani Lecha i Widzewa zrobili przełom w obyczajach, przeszliby do historii.
Nie wszystko na Widzewie było idealne. W drugiej połowie na stadion musieli wkroczyć policjanci, by odizolować kibiców Widzewa od boiska. Przekonani, że sędzia z Katowic krzywdzi gospodarzy, byli bliscy wtargnięcia na boiska. Do kibiców i zawodnika Lecha pretensji nie mieli, zresztą sędzia Janusz Małek w charakterystyczny dla siebie sposób krzywdził obie drużyny.

Autor artykułu: JOD