6 osób zostało zatrzymanych przez stołeczną policję pod zarzutem dokonywania transakcji zapłaty przy użyciu wydzierżawionych terminali do kart płatniczych. W wyniku tego procederu sprawcy skradli, co najmniej 30.000 zł. Wobec właścicielki sklepu, jej syna oraz 2 znajomych wystąpiono z wnioskiem o tymczasowy areszt.
O całym „biznesie” policjanci dowiedzieli się 30 czerwca. Wtedy to do Komendy Rejonowej Policji na Pradze Południe zgłosił się przedstawiciel firmy dzierżawiącej terminale do kart płatniczych i poinformował, że 28-letni Adam K., właściciel firmy remontowo-budowlanej dokonał kilku transakcji zapłaty skradzionymi kartami płatniczymi. Sprawca wykorzystał do tego terminal wydzierżawiony od jego firmy.
Policjanci postanowili to sprawdzić. Ustali, gdzie mieści się siedziba firmy Adama K. Trzy dni później zatrzymali go. Mężczyzna twierdził, że nie korzystał z wydzierżawionego terminala. Po jego otrzymaniu niezwłocznie zawiózł go do sklepu przy ul. Marszałkowskiej i tam oddał go swojemu dawnemu znajomemu Andrzejowi J, który był tam zatrudniony. Nie potrafił wyjaśnić policjantom skąd pochodzą karty płatnicze. Do sklepu mieli je przynosić rzekomo nieznani mu mężczyźni. „Przeciągali” karty przez terminal, a następnie umawiali się po odbiór gotówki w późniejszym terminie. Informacje o sumie transakcji Andrzej J. przekazywał Wandzie O. Właścicielka sklepu z kolei sporządzała faktury. Jak ustalono, Andrzej J. podobne transakcje wykonywał przy pomocy jeszcze jednego wydzierżawionego terminala, wykorzystując do tego firmę Adama K.
W ręce policji wpadła cała szóstka zamieszana w sprawę: Adam K. (lat 28), Andrzej J. (lat 32), właścicielka sklepu Wanda O. (lat 71), jej syn Zbigniew N. (lat 45) oraz 2 pracownice sklepu: Sandra G. i Agata K.
Policjanci zabezpieczyli 3 terminale i faktury z transakcji kradzionymi kartami. U jednej z pracownic znaleźli także telefon komórkowy skradziony 2 lipca w Raszynie.
Wstępnie ustalono, ze w wyniku tego procederu sprawcy skradli co najmniej 30.000 zł. Czwórce zatrzymanych przedstawiono zarzut wyłudzenia pieniędzy przy użyciu kart płatniczych. Dzisiaj o ich losie zdecyduje sąd.
Anna Kędzierzawska, Zespół Prasowy KSP
Autor artykułu: Maria Szilagyi