Lepiej piłkę posiadać niż ją gonić


Selekcjoner polskiej reprezentacji Leo Beenhakker spotkaÅ‚ siÄ™ – z inicjatywy PZPN – z polskimi trenerami uprawnionymi do prowadzenia drużyn I i II ligi. Takich szkoleniowców jest w naszym kraju ponad stu. W tym gronie byÅ‚o kilku trenerów z Trójmiast, w tym caÅ‚y sztab szkoleniowy Prokomu Arki Gdynia.
MiaÅ‚o to być, w zamyÅ›le organizatorów, spotkanie polegajÄ…ce na wymianie poglÄ…dów pomiÄ™dzy Beenhakkerem a polskimi trenerami. ByÅ‚o jednak wykÅ‚adem holenderskiego szkoleniowca dotyczÄ…cym jego filozofii futbolu, który jeden z uczestników spotkania nazwaÅ‚ “kazaniem selekcjonera”.
A jakie wrażenia towarzyszyły trenerowi Arki Wojciechowi Stawowemu?
- Przede wszystkim nie nazwałbym tego spotkania szkoleniowym, bo były i takie zapowiedzi, a bardziej było to spotkanie integracyjne. Leo Beenhakker nie mówił nic o swoim warsztacie szkoleniowym, nie mówił o metodach pracy. Raczej był to wykład o pewnej filozofii futbolu, o sytuacji i bolączkach polskiej piłki, o tym co trzeba w niej poprawić, aby na tych zmianach skorzystała reprezentacja i piłka klubowa. Ponadto trener Beenhakker prosił nas o współpracę, deklarując pomoc także ze swojej strony. W zasadzie to spotkanie spełniło moje oczekiwania, bo nie spodziewałem się po nim czegoś nadzwyczajnego.
- Słuchając Beenhakkera mógł pan mieć pewnie powody do osobistej satysfakcji, bo wyznajecie podobną filozofię piłki nożnej.
- To nie jest filozofia futbolu ani Beenhakkera, ani tym bardziej Stawowego. We współczesnym futbolu obowiązują pewne trendy z którymi zgadzamy się obaj i pewnie jeszcze bardzo wielu trenerów w tym kraju. Te trendy wyraźnie zmierzają ku temu, aby zespół jak najdłużej był w posiadaniu piłki, rozgrywał przemyślane akcje składające się z wielu podań. Przecież to oczywiste, że lepiej piłkę posiadać samemu niż ją gonić i starać się odebrać rywalom. Selekcjoner określił to bardzo obrazowo mówiąc, że jeżeli w 90 minutowym meczu zespół przez 70 minut utrzymuje się przy piłce, to na obronę własnej bramki pozostaje tylko 20 minut.
- W Warszawie był także pokazowy trening bramkarski.
- To był już szkoleniowy konkret. Współpracujący z kadrą holenderski trener bramkarzy Frans Hoek przeprowadził trening specjalistyczny, który można przenieść na klubowy grunt. Myślę, że najbardziej skorzystali na nim specjaliści od treningów bramkarskich, jak chociażby mój kolega z Arki Piotr Wrześniak.
- Mówił pan wcześniej, że spotkanie miało charakter integracyjny. Czy odnosi się to także do wzajemnych stosunków trenerów z zespołów ekstraklasy.
- OczywiÅ›cie, przecież to byÅ‚ taki moment kiedy nie stawaliÅ›my – jak to bywa w trakcie meczu – naprzeciw siebie, a wówczas towarzyszÄ… nam różnego rodzaju emocje. Teraz byÅ‚a okazja do spokojnych rozmów, wymiany spostrzeżeÅ„ dotyczÄ…cych przebiegu zakoÅ„czonej wÅ‚aÅ›nie rundy jesiennej.

Autor artykułu: Janusz Woźniak

Comments are closed.