Archive for January, 2006

Grzejniki i podgrzewane stoły

Saturday, January 28th, 2006

W Japonii trudno sobie wyobrazić taką rozrzutność, żeby podczas zimy ogrzewać dom. Kiedy temperatura na zewnątrz spada, zziębnięci Japończycy korzystają z okazji do wzmocnienia więzi rodzinnych i zasiadają do wspólnego stołu, będącego jednocześnie jedynym w domu piecem. Zgodnie z tradycją stół jest niski, by można było usiąść przy nim na macie. Wszyscy przykrywają nogi kocami i w ten sposób zatrzymują ciepło, wydobywające się z grzejnika umieszczonego pod blatem.
W Wielkiej Brytanii także nie do pomyślenia jest marnotrawienie cennej energii na ogrzewanie wszystkich pokoi. Sypialnia jest zwykle najzimniejszym pomieszczeniem, gdzie nie ma żadnego ogrzewania, dzięki czemu może także służyć jako spiżarnia. Zgodnie z pradawnym zwyczajem, pod łóżkiem w sypialni przechowuje się przez kilka tygodni specjalne ciasto przygotowywane na święta Bożego Narodzenia. W chłodnych, górskich okolicach Ekwadoru i Peru w domach także nie ma centralnego ogrzewania. Czasem w najważniejszym pokoju stoi otwarty kopcący kominek, który daje więcej dymu niż ognia. W zimne wieczory wszyscy gromadzą się więc w kuchni, gdzie jest najcieplej i gdzie Indianki przędą wełnę z lam, z której robi się potem ciepłe poncza, noszone zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. W Himalajach domy buduje się z dopasowanych do siebie kamieni. Temperatura w nocy spada poniżej zera, ale ponieważ w kamiennych domach nie ma elektryczności ani gazu, nie ma też centralnego ogrzewania. W dodatku wysoko w górach nie rosną drzewa, nie można więc nawet zrobić zwykłego ogniska czy rozpalić w kominku. Na szczęście po himalajskich pastwiskach chodzą jaki – potężnie zbudowane zwierzęta podobne do żubrów, żywiące się ziołami i trawą, które po przetrawieniu zostawiają na ziemi w postaci placków. Szerpowie zbierają jacze placki, rozkładają je na skałach i suszą w słońcu, uzyskując w ten sposób idealne, bezwonne i bardzo energetyczne paliwo, którym palą w małych żeliwnych piecykach. Moje doświadczenia zimowe wskazują, że niezależnie od piecyków, kaloryferów i japońskich podgrzewanych stołów, najszybciej można się rozgrzać talerzem gorącej zupy albo mieszanką kawy rozpuszczalnej i czekolady w proszku zalanej gorącym mlekiem. O każdej porze dnia. •

Autor artykułu: Beata Pawlikowska

Groźny smog w powietrzu

Friday, January 27th, 2006

Z powodu znacznego przekroczenia dopuszczalnych stężeń zanieczyszczeń w Rybniku i Żywcu, dzieci oraz osoby z dolegliwościami układu krążenia i oddechowego z tych miast powinny na jakiś czas zrezygnować z długich spacerów – podało w piątek Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego.

Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody poinformowało, że w dniu 27.01.2006 roku na obszarze miast Rybnik i Żywiec zostały przekroczone dopuszczalne wartości stężenia pyłu zawieszonego oraz dwutlenku siarki.

Utrzymujące się od wielu dni niekorzystne warunki pogodowe dla rozpraszania zanieczyszczeń powietrza i w konsekwencji ich wysokie stężenia oraz niekorzystne prognozy meteorologiczne na najbliższą dobę, skłaniają do stwierdzenia, że nadal lokalnie na terenie miast oraz w kotlinach będą występować wysokie stężenia pyłu zawieszonego i dwutlenku siarki w powietrzu.

Autor artykułu:

Emocje nie tylko piłkarskie

Friday, January 27th, 2006

Przed finałową kolejką XV edycji Chojnickiej Ligi Halowej jedno nie ulegało wątpliwości – emocje sięgną zenitu. Ten scenariusz się sprawdził, ale mecz o mistrzostwo pomiędzy Therapeutiką AutoEko, a Red Devils “La Bamba” pozostanie w pamięci kibiców nie tylko ze względu na dramaturgię i walory czysto piłkarskie, ale także ze względu na przepychanki, brutalną grę i niehonorowe zachowanie niektórych zawodników.

Był czwartek 19 stycznia, godzina 21.40. Rozpoczynał się właśnie mecz Therapeutica AutoEko – Red Devils “La Bamba”, który miał przesądzić o tytule mistrzowskim. Przed meczem dwa punkty przewagi w tabeli mieli “lekarze”, więc Red Devils do wygrania ligi było potrzebne zwycięstwo, każdy inny wynik dawał pierwszy w historii tytuł Therapeutice. W meczu tych drużyn w fazie zasadniczej padł remis 2:2 i był bardzo zacięty, ale tym razem zanosiło na jeszcze większe emocje. Pierwsze minuty spotkanie nie mogły zachwycić – rywale “badali się”, gra była ostrożna. Wszystko zmieniło się, gdy bramkę na 1:0 dla faworyzowanej Therapeutiki (w jej składzie było czterech zawodowców z Holidayu Skiba Chojnice) strzelił najmłodszy na parkiecie Mateusz Rudnik. Do końca pierwszej połowy nic się nie zmieniło, a w przerwie “Czerwone Diabły” musiały zmienić taktykę i zaatakować. Tak się też stało.

W 26. min Karol Lewandowski pokonał z rzutu wolnego zasłoniętego Michała Kartuszyńskiego i zrobiło się 1:1. Ten wynik nadal nie zadowalał Red Devils i obrońcy tytułu atakowali z coraz większym impetem. Efekt przyszedł w 31. min, kiedy to kapitan Marcin Synoradzki wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. W tym momencie zaatakować musiała Therapeutica. Starania ?lekarzy? znalazły efekt na 4 min przed końcową syreną, kiedy to Artura Gajewskiego pokonał Andrzej Borowski. W tym momencie emocje sięgnęły zenitu. W hali widowiskowo-sportowej Parku Wodnego zgromadziło się pół tysiąca widzów i chyba nikt nie był obojętny na wydarzenia na parkiecie. Publiczność podzieliła się mniej więcej w połowie na zwolenników Therapeutiki i Red Devils. Na minutę przed końcem oba zespoły miały po 5 fauli na koncie, a każdy następny oznaczałby przedłużony rzut karny.

W tym momencie sędziowie Sergiusz Baran i Sławomir Mierkiewicz odgwizdali faul na zawodniku RD i zaczęła się pierwsza część farsy tego wieczoru. Piłkarze Therapeutiki ruszyli na sędziów z wyzwiskami i doszło do przepychanek. Najdziwniejsze, że prym w obrażaniu arbitrów wiedli zawodnicy grający w futsal zawodowo w pierwszoligowym Holidayu. Gdy sytuację udało się uspokoić, piłkę na 10 metrze ustawił Karol Lewandowski i pewnie pokonał Jacka Burglina. W tym momencie mistrzem były “Czerwone Diabły”, ale Tharepeutica nie odpuszczała. W jednej z akcji w polu karnym upadł Andrzej Borowski i domagał się odgwizdania karnego, ale arbitrzy nie dopatrzyli się faulu na nim. Wściekły Artur Chrzonowski brutalnie faulował Adriana Szopińskiego i sędzia podyktował kolejny przedłużony rzut karny dla Red Devils i powtórzyła się sytuacja sprzed kilkunastu sekund. Słowa, które z ust działaczy i piłkarzy Therapeutiki padały pod adresem sędziów i rywali nie nadają się do cytowania. Po uspokojeniu sytuacji ponownie naprzeciw Burglina stanął Lewandowski i tym razem trafił w słupek. Na zegarze zostało 17 sekund i z ostatnią kontrą z własnej połowy wychodził “Borówa” i w swoim stylu upadł w starciu z Adrianem Szopińskim. Stojący obok sędzia Sergiusz Baran odgwizdał faul i Therapeutica miała szansę w ostatniej chwili wydrzeć zwycięstwo z rąk Red Devils. Tym razem piłkarze RD ruszyli na sędziów z pretensjami, omal nie doszło do rękoczynów. Po kilku minutach udało się wznowić grę. Wydawało się, że do piłki podejdzie “Chrzonik”, ale odpowiedzialność na swoje barki wziął sam Borowski i to on podjął się wykonywania PRzK. Wziął długi rozpęd i… strzelił wprost w interweniującego Gajewskiego i chwilę potem zawyła ostatnia syrena w sezonie 2005/06. Mistrzem Chojnic po raz czwarty w swojej dziesięcioletniej historii oraz po raz trzeci z rzędu została ekipa Red Devils La Bamba.

Dwa puchary dla Red Devils

Niesmak po meczu pogłębił się podczas ceremonii dekoracji drużyn. Kapitan Therapeutiki, Jacek Burglin po odbiorze pucharu za 2 miejsce położył go obok kapitana drużyny Red Devils, Marcina Synoradzkiego mówiąc, że to im należy się ten puchar. Na osłodę “lekarzom” pozostały nagrody indywidualne. Zawodnikom z ich zespołu przyznano nagrody dla najlepszego golkipera, zawodnika i strzelca sezonu 2005/06.

I liga
Najlepszy zawodnik: Mariusz Kaźmierczak (Therapeutica)
Najlepszy bramkarz: Michał Kartuszyński (Therapeutica)
Król Strzelców: Andrzej Borowski (Therapeutica)
Fair Play: AutoNaprawa Czarnecki 52 pkt
Odkrycie ligi: Tomasz Pestka (Windex Stencel)
Klasyfikacja strzelców pierwszej ligi
29 ? Borowski (Therapeutica)
20 ? Pestka (Windex)
19 ? Synoradzki (Red Devils)
16 ? Kłodziński (Wodociągi)
14 ? Kaźmierczak (Therapeutica)
13 ? Buława (Red Devils)
12 ? Nartowski (Therapeutica)
11 ? Rudnik (Wodociągi), Frymark (Czarnecki)

II liga
Najlepszy zawodnik: Dariusz Blank (Pepsi Femita)
Najlepszy bramkarz: Arkadiusz Knitter (Pepsi Femita)
Król Strzelców: Przemysław Gatz (Sparta Konarzyny)
Fair Play: Enea 40 pkt
Najstarszy zawodnik ligi: Ryszard “Kapsel” Nowak
Klasyfikacja strzelców drugiej ligi
23 ? Gatz (Sparta)
21 ? Różek (Unia)
15 ? Jączkowski (Standruk), Langier (Bokserzy)
14 ? Kaproń (Standruk
13 ? Kierski (Dama), Stoltmann (Gwiździel)
12 ? Bilicki (Dama), Podgórski (Sparta), Krauze (Enea)
11 ? Domeradzki (Bokserzy), Formella (Enea)
10 ? Blank (Femita), Wilk (Gwiździel)

I liga
1. Red Devils La Bamba 10 26 80:25
2. Therapeutica AutoEko 10 25 82:24
3. Windex/Stencel 10 19 56:36
4. AutoNaprawa Czarnecki 10 9 38:74
5. Wodociągi 10 15 54:54
6. Sklepy Gabi 10 10 35:59
7. Laguna Park Wodny 10 7 38:73
8. Hypernova 10 6 28:66
II liga
1. Transport Gwiździel 10 21 58:33
2. Pepsi Femita 10 21 49:37
3. Żaluzje Dama 10 19 53:49
4. Bokserzy 10 15 60:47
5. Sparta ABM Konarzyny 10 17 57:43
6. Unia Klawkowo 10 12 52:53
7. Drukarnia Standruk 10 10 42:67
8. Enea 10 3 38:77

Autor artykułu: (WuPe)

Bielski wątek afery paliwowej

Friday, January 27th, 2006

Policjanci z bielskiej Sekcji do Walki z Przestępczością Gospodarczą prowadzą śledztwo w sprawie nielegalnego obrotu i produkcji paliw płynnych. Ustalono, że w wyniku prowadzonej działalności właściciel jednej z bielskich firm naraził Skarb Państwa na uszczuplenie podatku w kwocie nie mniejszej niż 50 milionów złotych oraz dokonał oszustw finansowych na szkodę różnych podmiotów gospodarczych na kwotę przeszło 300 tysięcy złotych.

Wczoraj Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej aresztował prezesa jednej z firm paliwowych, mających swoją siedzibę w Bielsku-Białej. 46-letni mieszkaniec powiatu olkuskiego stanął pod zarzutem popełnienia licznych oszustw, między innymi wyłudzenia kredytów bankowych, fałszerstw dokumentów, uczestniczył w procesie legalizacji – wyłącznie w oparciu o fikcyjne dokumenty i rzekomy obrót – nielegalnie wytworzonego paliwa, a zarazem zajmował się zakupem półproduktów, które następnie zbywał jako pełnowartościowe paliwa płynne. W rzeczywistości nigdy nie dochodziło do tych transakcji, a przestępczy proceder opierał się na sfałszowanych dokumentach, które służyć miały jedynie legalizacji paliwa produkowanego z półproduktów, a sprzedawanego następnie jako pełnowartościowy olej napędowy i benzyna do stacji benzynowych w całym kraju.

Policjanci ustalili już, że w wielu udokumentowanych przypadkach zatankowanie tego paliwa miało wpływ na uszkodzenie silników samochodowych. Inna z metod działania podejrzanego polegała na “blendowaniu”, czyli odbarwianiu zakupionego przez niego oleju opałowego (na który akcyza jest znacznie tańsza, aniżeli na olej napędowy) i zbywaniu go jako pełnowartościowego oleju napędowego.

Baza firmy zajmującej się oczyszczaniem oleju opałowego mieściła się w jednej z podkarpackich miejscowości. Akta śledztwa liczą już blisko 100 tomów, a zarzut przedstawiony podejrzanemu zawarty został na 75 stronach maszynopisu. Dzięki wnikliwej analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego ustalono ponadto, że sprawca współpracował z 90 podmiotami gospodarczymi w kraju – zajmującymi się jak on – fikcyjnym obrotem paliwami i przeprowadził jednocześnie kilkaset transakcji. Wobec wszystkich 90-ciu firm, z którymi współpracował podejrzany toczą się aktualnie postępowania karno-skarbowe. Policjanci ustalili, że przestępczy proceder trwał od 1999 do 2001 roku. Przez okres 4 lat – od 2001-2005 roku – podejrzany leczył się psychiatrycznie licząc na to, że uniknie odpowiedzialności karnej. W wyniku innych śledztw prowadzonych w całym kraju aresztowano właścicieli firm współdziałających z podejrzanym.

Zainicjowane przez Policję i Prokuraturę kontrole, prowadzane nastepnie przez Urząd Kontroli Skarbowej doprowadziły do ustalenia, że podejrzany naraził Skarb Państwa na uszczuplenie należności podatkowych z tytułu nie zapłacenia podatku VAT i akcyzowego w kwocie nie mniejszej niż 50 milionów złotych. Przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej odpowie za oszustwa, fałszerstwa dokumentów, korupcję – za przestępstwa te może mu grozić kara pozbawienia wolności do lat 10.


Źródło: KWP Katowice

Autor artykułu:

Kolorowa zabawa zimą

Friday, January 27th, 2006

Podczas ferii zimowych nikt nie powinien się nudzić. Wiele ośrodków, szkół i placówek edukacyjnych z powiatu zadbało o to, żeby dzieci, które nie wyjeżdżają poza dom w ciągu ferii, miały ciekawe zajęcie i sporo zabawy. Wybraliśmy spośród propozycji te najciekawsze.

  • Klub Śrubka w Żywcu tradycyjnie organizuje Bajkowe Spotkania Teatralne, które odbędą się między 30 stycznia a 11 lutego. Na scenie Śrubki prezentowane będą przedstawienia dla dzieci, wstęp jest oczywiście bezpłatny. Szczegóły niebawem znajdą się na afiszach. Klub proponuje też spotkania filmowe dla dzieci, wyświetlane będą bajki. Również w Śrubce Samodzielna Formacja Obronno-Ratownicza SFOR przeprowadzi kursy udzielania pierwszej pomocy.
  • W siedzibie Miejskiego Centrum Kultury w Żywcu codziennie w godzinach od 10 do 14 odbywać się będzie cykl zajęć plastycznych w formie konkursów z nagrodami pod hasłem “Kolorowe ferie”. Jednocześnie w godzinach dopołudniowych odbywać się będą zajęcia z aerobiku i tańca towarzyskiego oraz teatrzyki.
  • Codziennie po południu (między 13 a 21) dzieci skorzystać będą mogły z oferty klubu Akwarium (taniec, tenis stołowy, zajęcia plastyczne, teatralne i wokalno-ruchowe).
  • W Klubie przy ul. Sporyskiej między 10 a 18 organizowane będą podobne zajęcia.

    s Klub Papiernik zaprasza dodatkowo na warsztaty bibułkarstwa i malarstwa na szkle (poniedziałek i piątek między 13 a 21, wtorek i czwartek od 10 do 18 i w środę między 8 a 16).

    s Przez całe ferie zimowe, w dni robocze w godzinach od 11 do 15 uczniowie żywieckich szkół podstawowych i gimnazjalnych będą mogli korzystać bezpłatnie z hali sportowej przy ul. Zielonej.

    Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji udostępnia halę do gry w piłkę siatkową, koszykową, tenisa stołowego oraz w unihokeja (czas trwania zajęć dla jednej grupy maksymalnie 90 minut, zapisy w dni robocze w godzinach od 8 do 16, tel. 0-33 862 04 47).

  • 1 lutego w amfiteatrze pod Grojcem zorganizowany zostanie festyn pod hasłem “Białe Szaleństwo”. Trwać będzie od godz. 11 do 15, w programie przewidziano zabawy na świeżym powietrzu oraz konkursy sprawnościowo-zręcznościowe.
  • MOSiR przeprowadzi też 3 lutego zawody pływackie na miejskim basenie. Zapisy przyjmowane będą nawet w dniu zawodów na godzinę przed startem (w hallu pływalni). Zawody przewidziane są dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjów oraz szkół średnich, początek o godz. 8. Można będzie również doszkolić swój styl pod okiem instruktora. MOSiR proponuje dwugodzinne kursy pływackie od poniedziałku do piątku w godzinach od 9 do 11 (5 zł od osoby).

    Kolejność zgłoszeń decydować będzie o udziale w festynie Mokre zmagania na Miejskiej Pływalni, który zorganizowany zostanie 8 lutego. W programie festynu między innymi mecz piłki wodnej, pływanie na czas, nurkowanie, meduza, wyścig biegowy, nurkowanie oraz inne “mokre” konkursy. Zapisy przyjmuje dział organizacji imprez MOSiR.

    Trwa Jeleśniańska Zima

  • Jutro od 10 w sali GOK w Jeleśni rozpocznie się kurs tańca towarzyskiego, kolejne

    - 3 lutego o 10 oraz 4 lutego o 16.

  • Trwa cykl imprez i koncertów ujęty w ramy Jeleśniańskiej Zimy.

    W niedzielę 29 stycznia o godz. 18 odbędzie się koncert kolęd w kościele w Korbielowie. Podobny planowany jest na 2 lutego w Pewli Wielkiej.

  • We wtorek 31 stycznia w GOK przeprowadzony będzie konkurs piosenki dla dzieci Mikrofon dla każdego (start o godz. 15).
  • Zajęcia z bibułkarstwa odbędą się 1 lutego i 8 lutego o godz. 16.
  • Zespół regionalny Jedlicki wystąpi w GOK 5 lutego o godz. 17.
  • Konkurs plastyczny połączony z warsztatami przeprowadzony zostanie 7 lutego (od godz. 14).
  • Nie zabraknie zmagań sportowych – turniej tenisa stołowego dla zimowisk odbędzie się w sali GOK 9 lutego o godz. 14.
  • Turniej siatkówki dziewcząt w hali sportowej szkoły nr 1 w Jeleśni rozgrywany będzie między 10 a 12 lutego.

    Autor artykułu: Marianna Lach

  • I liga koszykarzy – Górnik – Kager Gdynia 68:82

    Thursday, January 26th, 2006

    Nie dali rady profesorom

    Koszykarze Górnika przegrali u siebie z Kagerem Gdynia i wypadli z czołowej ósemki I ligi. – Rywale zagrali jak na profesorów przystało – mądrze, spokojnie, wykorzystując wszystkie swoje atuty i doświadczenie z boisk ekstraklasy. Inna sprawa, że my zagraliśmy poniżej naszych możliwości – podsumował spotkanie trener Andrzej Adamek.
    Ten mecz miał być dla Górnika szansą na rehabilitację za ostatnie porażki. Szansą, której koszykarze nie wykorzystali. Co to oznacza? – Zobaczymy już wkrótce – tajemniczo mówi trener tego zespołu.

    Górnik Wałbrzych 68
    Kager Gdynia 82
    15:23, 16:24, 18:17, 19:18
    Górnik: Kałowski 12 (2), Doliński 10, Sterenga 10, Glapiński 8, Nowicki 6 (1), Kowalski 6, Neumayer 6, Salomonik 4, T. Siczek 4, Stochmiałek 2, Dymarski 0,
    Ł. Siczek 0.
    Kager: Briegmann 23 (3), Malczyk 21 (2),
    Gliszczyński 18 (4), Małecki 8, Karaś 7 (1), Syldatk 3, Kalinowski 2, Ratajczak 0, Daniuma 0.

    W innych meczach: AZS Radom – Pyra Poznań 77:69, Basket Kwidzyn – CKS Czeladź 74:72, Sokół Łańcut – Znicz Pruszków 89:72, Spójnia Stargard Szczeciński – Zastal Zielona Góra 75:81, Siarka Tarnobrzeg – TYTAN Częstochowa 81:53, Stal Stalowa Wola – Znicz Jarosław 68:80.

    1. Jarosław 21 37 +177
    2. Kwidzyn 21 36 +120
    3. Kager 21 34 +85
    4. Stal 21 34 +10
    5. Sokół 21 34 +61
    6. Spójnia 21 33 +44
    7. CKS Czeladź 21 32 +55
    8. TYTAN 21 32 +21
    9. Górnik 21 31 -49
    10. Zastal 21 31 -59
    11. Pruszków 21 30 -19
    12. Siarka 21 29 -34
    13. AZS Radom 21 27 -118
    14. Legion 19 27 -18
    15. Team Polska 20 26 -165
    16. Pyra 20 25 -111

    Autor artykułu: (ML)

    Zarządca budynku zamiast naprawić ogrzewanie każe czekać na wiosnę

    Thursday, January 26th, 2006

    Szron pod sufitem i zimne żeberka
    Piętnaście wiader spuszczonej z kaloryfera wody i będzie przez kilka godzin ciepło.
    Taki przepis na przetrwanie zimy poleca swoim lokatorom spółka zarządzająca mieszkaniami HJW

    Ręce mi opadają z tą naszą administracją – denerwuje się Paweł Szumski, lokator mieszkania przy ul. Energetycznej. – Grzejnik nawalał już od września, a teraz gdy przyszły poważne mrozy, w pokoju robi się zimno nie do wytrzymania.
    Szumski zgłosił problem HJW. Usłyszał w dziale technicznym spółki przy ul. Gajowickiej, że może spuszczać wodę z kaloryfera, to będzie miał cieplej.
    Bezradne sekretarki
    – Ale mamy inne rzeczy na głowie niż bieganie z wiadrem – mówi Edyta Nowaczyk, żona pana Pawła. – W nocy też musimy wstawać i spuszczać wodę, bo nie da się spać. A w pokoju ośmioletniego syna na ścianie pojawił się szron pod sufitem.
    W środę mieszkańcy doczekali się wreszcie wizyty inspektora zarządcy ds. nadzoru instalacyjnego.
    – Powiedział znowu, że mamy nie spuszczać wody, bo sąsiedzi będą mieli zimno – opowiada wzburzony Szumski. – Stwierdził, że możemy najwyżej napisać podanie o zmniejszenie rachunków za ogrzewanie. Przekonywał, że w mrozy nic nie może zrobić z centralnym ogrzewaniem. I żebyśmy przemęczyli się do wiosny. To jakieś kpiny!
    O wyjaśnienie sprawy próbowaliśmy wczoraj poprosić pracowników spółki. Sekretarki z biur przy Hallera i Gajowickiej odsyłały nas jedna do drugiej.
    – Ja już nie wiem, co odpowiadać – westchnęła sekretarka z al. Hallera po kolejnym naszym telefonie. Przyznała tylko, że prezesa nie ma w biurze. Obiecała, że skontaktuje się z nami inspektor ds. nadzoru instalacyjnego. Wczoraj tego nie zrobił.
    Zagrożony pion
    Fortum Wrocław (dawny MPEC) nie jest zachwycony poradą działu technicznego.
    – Administracja sama powinna zająć się tym problemem – uważa Mieczysław Piotrowski, rzecznik prasowy firmy. – Nasze kompetencje kończą się na węźle cieplnym. Na pewno lokatorzy nie powinni odpowietrzać kaloryferów na własną rękę, bo może się to źle skończyć dla całego pionu. Zwłaszcza przy takich mrozach. Piotrowski obiecuje, że dziś jeszcze rodzinę odwiedzi ekipa z Fortum Wrocław.

    Rury już nie pękają
    Mróz wczoraj zelżał do minus 5 st. C i MPWiK
    nie zanotowało większych awarii. Ale przez cały dzień pracownicy tej firmy zajmowali się jeszcze łataniem rur przy ul. Ruskiej i Pułaskiego. Popękały na początku tygodnia od niskich temperatur.

    Autor artykułu: Anna Gabińska

    Turów w finale

    Thursday, January 26th, 2006

    Puchar Polski BOT Turów Zgorzelec – Stal Ostrów 99:74

    Koszykarze ze Zgorzelca po raz drugi pewnie pokonali Stal Ostrów – tym razem 99:74
    – i zapewnili sobie udział w finałowym turnieju Pucharu Polski

    Co prawda szkoleniowiec gospodarzy Wojciech Kamiński był przed tym spotkaniem bardzo ostrożny, ale chyba nikt w hali Turowa nie wątpił, że już sama zaliczka (21 punktów) z pierwszego, wyjazdowego meczu ze Stalą wystarczy graczom ze Zgorzelca do awansu. Tylko początek spotkania był w miarę wyrównany. W drugiej kwarcie mieliśmy jeszcze zaledwie 3-punktowe prowadzenie gospodarzy (29:26), ale od tego momentu zdobyli 20 punktów, a goście odpowiedzieli tylko 2 oczkami (49:28). To był prawdziwy pogrom, który trwał także w drugiej odsłonie. Prowadzenie urosło nawet do 30 punktów (w dwumeczu był to już niebotyczny dystans pięćdziesięciu oczek!). Przy takim prowadzeniu Turowa mecz się wyrównał (gości ratował trafiający z dystansu George Reese – 6/7 za trzy punkty) i ostatecznie ekipa ze Zgorzelca wygrała to spotkanie różnicą 25 punktów.
    Emocji wielkich nie było – cieszy, że Turów znowu zagrał z wielkim zaangażowaniem. Powrót do wysokiej formy po kontuzji potwierdził Wojciech Szawarski, który z dorobkiem 21 punktów był najskuteczniejszym graczem gospodarzy i zaliczył stuprocentową skuteczność w rzutach za 2 punkty (6/6).
    Turniej finałowy rozegrany zostanie w Grudziądzu i Starogardzie Gdańskim od 17 do 19 lutego. W piątek zaplanowano ćwierćfinały (po dwa w każdym z miast), w sobotę półfinały, zaś w niedzielę finał. Wszystko wskazuje na to, że aż 5 spotkań (po dwa ćwierćfinały i półfinały oraz finał) pokaże TVP 3 w zainteresowanych ośrodkach regionalnych (finał ma znaleźć się na antenie ogólnopolskiej). Udział w turnieju finałowym (oraz rozstawienie w losowaniu par ćwierćfinałowych) zagwarantowane mają zespoły występujące w europejskich pucharach – Prokom, Anwil i Era Śląsk. Trofeum wywalczonego w Koszalinie bronią wrocławianie. •

    BOT Turów Zgorzelec 99
    Stal Ostrów 74

    27:18, 22:13, 26:23, 24:20
    BOT Turów: Szawarski 21 (1), Brown 13, Pluta 10 (2), Cruz 10, (1), Czerwonka 10, Pinkney 8, Mollinari 8, Radke 7, Machowski 5 (1), Żak 4.
    Stal: Reese 23 (6), Harrington 19 (1), Lewandowski 9 (3), Amolins 7, Gabrans 5 (1), Małecki 5, Krzykała 2, Ansley 2, Parzeński 2, Krajewski 0.
    W innych meczach:
    * Czarni – AZS Koszalin 73:77 (w pierwszym meczu 100:100).
    Awans: AZS

    * Polpak – Polpharma
    83:80 (60:62).
    Awans: Polpak

    Autor artykułu: Michał Lizak

    Rozpoczął się proces wrocławianina oskarżonego o przemyt 4,5 tony haszyszu

    Wednesday, January 25th, 2006

    Kolorowe stopy z Maroka
    Dziewięćdziesiąt milionów złotych. Tyle jest warta ta góra narkotyków.
    Przemytnik nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że został uwikłany w sprawę przypadkowo.
    Prokuratura nie daje mu wiary i oskarża go również o próbę przemytu kolejnych dwóch ton środków odurzających

    Wczoraj 58-letni Roman K. składał wyjaśnienia przed sądem. Twierdzi, że w lipcu 2001 r. kupił w Maroku aluminiowe stożki. Zamierzał sprzedać je z zyskiem w naszym kraju. Przywiózł towar do Wrocławia i nawiązał kontakt z niemiecką firmą działającą w Holandii. Wybrał ofertę, o której nic nie wiedział.
    – Zachodnie firmy są bardziej wiarygodne, niż krajowe – tłumaczył. Wyjaśniał, że jest nieufny w interesach. Mimo to przelał na konto marokańskiej firmy 35 tys. dolarów, zanim jeszcze otrzymał zamówione aluminium. Stwierdził, że ofertę Marokańczyków znalazł w internecie, a kontrahent z Holandii sam się do niego zgłosił.
    Znawca bez wiedzy
    Sędzia Marek Sosiński dociekał, dlaczego Roman K. nagle zaczął działać w branży metalowej. Oskarżony odparł, że taka była koniunktura. Dodatkowym impulsem miały być kontakty z dostawcami z Tajwanu, którzy wypytywali o metale kolorowe. Sam nazwał się znawcą metalurgii, ale nie umiał ocenić, jakiego rodzaju stop aluminiowy zakupił, ani jakie było jego oznakowanie.
    – Pańskie zeznania są sprzeczne – podsumował prokurator Marek Kuczyński.
    Biegły odblokował
    Dotychczas proces był blokowany z powodu wniosku obrońcy o przebadanie oskarżonego, który przyznał, że leczył się w poradni psychologicznej. Wczoraj sąd przedstawił ekspertyzę biegłego, który nie stwierdził żadnych przeciwwskazań do prowadzenia procesu.
    Międzynarodowa akcja policji
    Roman K. został zatrzymany dzięki współpracy policji z Polski, Niemiec, Holandii, Belgii i Maroka. Belgijscy policjanci przechwycili transport w Antwerpii. Narkotyki ukryto w aluminiowych stożkach. Powiadomili o tym wrocławskich funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego, bo przesyłka została nadana w stolicy Dolnego Śląska. Śledztwo trwało trzy lata. Marokańska policja złapała sprzedawcę stożków, który stwierdził, że Roman K. zgłosił się do niego i zaproponował przemyt. Marokańczyk został skazany na 11 lat więzienia.

    Autor artykułu: Krzysztof Jarząb

    Pieniądze przeszły przez Sejm

    Wednesday, January 25th, 2006

    Budowa Autostradowej Obwodnicy Wrocławia (A 8) może skończyć się dwa lata później,
    niż zakładały plany
    Polskie Stronnictwo Ludowe próbowało wczoraj w Sejmie zabrać 70 milionów złotych z kwoty przeznaczonej wcześniej na wrocławską obwodnicę.
    – Wy macie swoje interesy, a my na Podkarpaciu walczymy o to, żeby pociągiem do Warszawy jeździć nie sześć godzin przez Kraków, ale tylko trzy przez Kolbuszową i Rzeszów. To uczciwe, że każdy ma swoje potrzeby regionalne i próbuje je realizować – tłumaczył nam jeszcze wczoraj w samo południe Jan Bury, wiceszef PSL-u.
    Na szczęście ta poprawka nie stała się częścią ceny, jaką za poparcie dla budżetu PSL wywalczył w negocjacjach z partią braci Kaczyńskich.
    – PiS obiecał nam tylko, że poprze wszystkie nasze poprawki opiewające na kwoty do 10 milionów złotych. Ta była już za duża, więc nie uzyskaliśmy na nią pomocy – dodaje Bury.
    Dlatego w ostatniej chwili Stronnictwo wycofało się i pieniądze na obwodnicę Wrocławia zostały ocalone.
    Teraz wszystko zależy od wielkiej polityki. Na piątek zaplanowano spotkanie w sprawie tzw. paktu stabilizacyjnego. PiS chce, żeby Samoobrona, PSL i LPR obiecały im poparcie dla kluczowych dla siebie ustaw.
    Jeśli to się uda, budżet gładko przejdzie przez Senat i nie stracimy pieniędzy na obwodnicę Wrocławia. W innym przypadku rząd będzie realizował własną wersję budżetu. A więc bez dodatkowych środków dla nas.

    Autor artykułu: (BK)