Archive for July, 2006

Powiat lęborski. Komisje wyszły na pola

Friday, July 28th, 2006

Pogoda nie sprzyja rolnikom. Straty w plonach mogą wynieść ponad 30 procent. W gminach Cewice i Nowa Wieś Lęborska pojawiły się na polach pierwsze komisje gminne szacujące straty w gospodarstwach rolnych. W gminie Wicko komisje pojawią się w przyszłym tygodniu.

- Straty w uprawach owsa czy jęczmienia ozimego wynoszą nawet do 50 procent – stwierdza Bartosz Koszałka z Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lęborku. – Zwłaszcza w gminie Cewice, gdzie ziemie są piaszczyste. Ziarna są niewykształcone, małe.

Jak stwierdziła Danuta Lalka-Pawlikowska, kierownik ODR rolnicy mają prawdziwego pecha. Najpierw pogoda nie sprzyjała im wiosną – zimno sprawiło, że o dwa tygodnie opóźnił się okres wegetacji. Od czerwca nie ma deszczu.

Straty rolnicy odnotowali nie tylko w zbiorach zbóż, ale również w uprawach ziemniaków, buraków i na użytkach zielonych. Ponadto gnębią ich pożary traw.

- Pierwszy pokos traw jeszcze był dobry, ale drugiego prawie nie ma wcale – mówi Koszałka. – Po zakończeniu prac komisji protokoły zbiorcze zostaną wysłane do wojewody, który powinien ogłosić stan klęski żywiołowej.

Rolnicy będą mogli się starać o kredyty niskooprocentowane. Jednak jak wynika informacji ODR, mało z nich się na to decyduje, gdyż większość rolników i tak już ma kredyty. Pociechą dla nich mogą być szybsze wypłaty unijnych dopłat.

Autor artykułu: rak

Gmina Nowa Wieś Lęborska. Remont dwóch hydroforni

Friday, July 28th, 2006

Mieszkańcy Janowic i Łebienia mają w kranach wodę lepszej jakości, bo gmina wyremontowała hydrofornie w tych wsiach. Wartość inwestycji wyniosła 170 tys. zł. Radni gminni wnioskowali również o pożyczkę na ten cel (60 tys. zł) do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

- 35 procent tej pożyczki fundusz umarza – wyjaśnia Ryszard Wittke, wójt gminy Nowa Wieś Lęborska. – Możemy więc zaoszczędzić około 21 tysięcy złotych. Dla nas każda złotówka jest ważna.

Remont hydroforni był konieczny. Mieszkańcy, zwłaszcza Janowic, już od dłuższego czasu zgłaszali, ze urządzenia są niewydolne, często się psują, a woda jest kiepskiej jakości. Zastrzeżenia do tych ujęć wody miał również lęborski sanepid. Woda nie spełniała wymagań pod względem zawartości żelaza i innych metali.

- Hydrofornie zostały postawione praktycznie od nowa – stwierdza Adam Artwich z Gminnego Zakładu Usług Komunalnych w Nowej Wsi Lęborskiej. – Tylko ujęcia się nie zmieniły. Nowe są filtry, pompy sterowane elektronicznie, urządzenia do oczyszczania.

Z ujęcia wody w Janowicach korzystają również mieszkańcy Rozgórza.

Autor artykułu: rak

Łeba. Odpust na św. Jakuba

Friday, July 28th, 2006

Parafia św. Jakuba Ap. w Łebie obchodziła w miniony wtorek imieniny swojego patrona. Ks. dziekan Zenon Myszk, proboszcz, poprowadził kilkukilometrową pielgrzymkę od ośrodka Mazowsza, ul. Nadmorską przez miasto aż do kościoła parafialnego. Pątnicy nieśli figurkę św. Jakuba. Zmieniali się przy tym przedstawiciele parafii, górale i młodzież z zespołu regionalnego Żywczanie.

Ks. dziekan odprawił sumę odpustową. Przedstawił postać świętego, patrona pielgrzymów, turystów i rybaków, których chroni przed niebezpieczeństwami, czyhającymi na nich na morzu. Ks. Krzysztof Niemczyk, dyrektor Zespołu Szkół Katolickich w Tczewie, zachęcał w homilii, by wierni korzystali z przykładu świętego, aby umocnić swoją wiarę.

- Wiara wymaga delikatności, ale także odwagi – dodał ks. Niemczyk.

- Żywczanie z Żywca śpiewali przepięknie religijne pieśni góralskie – poinformowała Regina Szczupaczyńska z lęborskiego zespołu kaszubskiego Ziemia Lęborska. – Na zakończenie mszy górale zaintonowali “Czarną Madonnę”.

Na estradzie na skwerze w centrum miasta odbył się koncert odpustowy z udziałem pielgrzymujących zespołów. Wystąpili również Michelle Stelmach z Młodzieżowego Domu Kultury w Lęborku, dziecięcy chór Biedronka z Łeby i Marek Bałata, wokalista jazzowy z Krakowa. Na zakończenie Żywczanie zaśpiewali pieśń o beskidzkim Jezusicku.

Autor artykułu: ip

Subiektywny ranking Tomka Rozwadowskiego

Thursday, July 27th, 2006

Dziennikarz “Dziennika Bałtyckiego” komentuje na gorąco absurdy codziennego życia. Zajrzyj na bloga prowadzonego przez Tomka Rozwadowskiego:
http://rozwad.blog.naszemiasto.pl
i komentuj razem z nim codzienność.

Autor artykułu:

Stan techniczny karetek. Ratunek może przyjść za późno

Thursday, July 27th, 2006

Wypadek w okolicach Nowej Karczmy czyli kilkanaście kilometrów od Kościerzyny. Są ciężko ranne osoby. Jadąca do niego karetka pogotowia z kościerskiego szpitalnego oddziału ratunkowego psuje się i nie dojeżdża na miejsce. Jeden z rannych umiera.
Czy taki dramatyczny scenariusz może stać się rzeczywistością? Wszystko wskazuje, że tak, ponieważ pojazdy, którymi dysponuje szpitalny oddział ratunkowy są w bardzo złym stanie. Najmłodszy samochód ma 5 lat, natomiast najstarszy 9.
- Sytuacja jest rzeczywiście dramatyczna – mówi Andrzej Steczyński, dyrektor kościerskiego Szpitala Specjalistycznego. – Wszystkie pojazdy mają ponad 300 tys. kilometrów przebiegu i ciągle się psują. Mieliśmy już takie sytuacje, że “R” nie dojechała na miejsce i musieliśmy wysyłać zastępczy pojazd.

Jak się dowiedzieliśmy, w ubiegłym miesiącu pojazdy ze szpitalnego oddziału ratunkowego wyjeżdżały do zdarzeń około 1000 razy. Na szczęście w żadnych przypadku ekipa ratunkowa nie spóźniła się.
- Okres letni jest szczególnie newralgicznym okresem ponieważ wyjeżdżamy częściej aniżeli w przypadku pozostałych miesięcy – dodaje dyrektor Steczyński. – Czynimy starania aby otrzymać nowy sprzęt. Mamy deklarację Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Miasta, Starostwa Powiatowego oraz kilku innych samorządów, że pomogą nam zakupić nowy pojazd.
Jak się dowiedzieliśmy, na deklaracjach na razie się kończy. Jak poinformował nas jeden z lekarzy, chcący zachować anonimowość, taka sytuacja ma miejsce od co najmniej dwóch lat. Powiedział nam, że na obietnicach się kończy. Przedstawiciele kościerskich samorządów od kilku miesięcy debatują na temat pomocy w zakupie nowej karetki dla szpitala. Jak się okazuje, do tej pory z tych debat nic nie wynikło.

Autor artykułu: Maciej Wajer m.wajer@prasabalt.gda.pl

Dziewczyna Lata 2006

Thursday, July 27th, 2006

Zapraszamy Panie do udziału w plebiscycie Dziewczyna Lata 2006. Startujemy w sierpniu.
Warunkiem uczestnictwa jest imienne zgłoszenie oraz zdjęcie. Nadesłane fotografie stworzą galerię Dziewczyn Lata, którą wybierzemy głosami internautów
Do e-maila prosimy dołączyć podpisaną imieniem i nazwiskiem klauzulę: “Wyrażam zgodę na nieodpłatną publikację mojego zdjęcia w galerii Dziewczyna Lata 2006 w serwisie NaszeMiasto.pl”.

Kliknij i wyślij zgłoszenie wraz ze zdjęciem

Na e-maile czekamy do 31 lipca.

Autor artykułu:

Zlot Baltic Sail Gdańsk 2006 od jutra

Wednesday, July 26th, 2006

Kilkuset żeglarzy z Holandii, Niemiec, Rosji, Szwecji, Ukrainy i Polski przypłynie jutro jachtami i żaglowcami do starego portu gdańskiego nad Motławą, aby uczestniczyć w X Międzynarodowym Zlocie Baltic Sail Gdańsk 2006.

Przez cztery dni w gdańskiej marinie, na Targu Rybnym i Długim Targu oraz na wodach Motławy będą oni bawić się wspólnie z mieszkańcami Pomorza i turystami. Atrakcji nie zabraknie.
Już od czwartku trwać będzie, w marinie przy ul. Szafarnia, Festyn Morski. Na Motławie odbędą się wyścigi łodzi smoczych i regaty zdalnie sterowanych modeli jachtów żaglowych. Na Długim Targu występować będą zespoły i wykonawcy biorący udział w Festiwalu Szanty pod Żurawiem. Żeglarskie święto zakończy w niedzielę parada żaglowców.
Jachty i żaglowce, cumujące w marinie przy ul. Szafarnia i przy nabrzeżach Targu Rybnego oraz ul. Wartkiej, będzie można nie tylko oglądać. Największe z uskrzydlonych jednostek wypłyną na Zatokę Gdańską, zabierając z nabrzeży turystów żądnych przygód morskich pod żaglami.
Baltic Sail Gdańsk 2006
27 lipca, czwartek
godz. 10 – otwarcie Festynu Morskiego Baltic Sail Gdańsk 2006, ul. Szafarnia
godz. popołudniowe – jachty i żaglowce wpływają do portu gdańskiego
w godz. 20 – 21.30, festiwal Szanty pod Żurawiem, scena na Długim Targu, koncert “Szanty klasyczne”,
w godz. 21.30 -23, festiwal Szanty pod Żurawiem, koncert “Szanty i Jazz”
28 lipca, piątek
godz. 10 – 22 – Festyn Morski Baltic Sail Gdańsk 2006, ul. Szafarnia
godz. 18.30 – parada żeglarzy, Złota Brama – ul. Długa – Długi Targ – ul. Szafarnia
w godz. 20 – 23, festiwal Szanty pod Żurawiem, scena na Długim Targu
29 lipca, sobota
w godz. 10 – 17 – Regaty o Puchar Baltic Sail 2006, Zatoka Gdańska
w godz. 10 – 22 – Festyn Morski Baltic Sail Gdańsk 2006, ul. Szafarnia
w godz. 12 – 17 – Turniej o Puchar Pięciu Wspaniałych Baltic Sail Gdańsk 2006, ul. Szafarnia, reprezentacje jachtów przeciągają linę, a żeglarze siłują się na rękę, wiążą węzeł ratowniczy na czas, biją rekord w szybkości wypicia piwa i śpiewają w konkursie piosenki szantowej
w godz. 12 – 16 – wyścigi łodzi smoczych na Motławie
godz. 20 – koncert Golden Life i Kayah, pokaz ogni sztucznych, estrada na wyspie Ołowianka nad Motławą
30 lipca, niedziela
godz. 12 – parada żaglowców na Motławie, pożegnanie uczestników Balic Sail Gdańsk 2006

Autor artykułu: (JAS)

Szrotowisko przy starówce

Wednesday, July 26th, 2006

Parking przy ulicy Podwale Przedmiejskie straszy przechodniów szkieletami skorodowanych samochodów.

Obecnie jest tam 46 pojazdów odholowanych przez Straż Miejską, policję i Straż Graniczną lub prokuraturę.
Mamy umowę z miastem na użytkowanie tego terenu – mówi Monika Podgórniak z Fundacji Gedanensis. – W przeszłości znajdował się tam Teatr Elżbietański i w związku z tym mamy zamiar przeprowadzić badania archeologiczne. Nadal jednak zbieramy na nie fundusze. Już wcześniej znajdował się tam parking, a firma go prowadząca chciała kontynuować działalność. Miasto wyraziło więc zgodę na podnajęcie terenu tejże firmie, dopóki nie rozpoczniemy badań – dodaje.
Jak się okazuje, parking zajmuje ponad cztery tysiące metrów kwadratowych i funkcjonuje od początku lat 90.
- Teren wyznaczyło nam miasto na odprowadzanie samochodów po wypadkach lub tych, które miały związek z przestępstwem. Od lipca korzystamy z innego parkingu i nie stawiamy już kolejnych pojazdów. Jeśli parking będzie likwidowany, przeniesiemy znajdujące się tam obecnie pojazdy – tłumaczy Zbigniew Korytnicki, rzecznik prasowy gdańskiej policji.
- To nie są wraki. Mają drzwi, koła i szyby, więc mówimy o pojazdach – podkreśla Piotr Miluski, dzierżawca parkingu. – Nie mogę odmówić przyjęcia jakiegoś samochodu, ponieważ jest brudny. W związku z planowanymi badaniami jestem przygotowany na to, że prędzej czy później będę musiał je stamtąd zabrać – dodaje.

Autor artykułu: (M. R.)

Gdańsk. Młodzi aktorzy szukają miejsca

Wednesday, July 26th, 2006

Koniec współpracy teatru Wybrzeże ze Stowarzyszeniem Teatralno – Edukacyjnym Wybrzeżak może być końcem działalności tej organizacji w Gdańsku.

Wybrzeżacy w ub. roku wynieśli się z Domu Harcerza w Gdańsku, bo nie mieli środków na wynajem sali. Z urzędnikami oglądali pustostany. Lokale nie spełniły jednak ich wymogów. Za darmo zajęli kilka pomieszczeń w Centrum Handlowym Manhattan. Musieli się wyprowadzić na początku 2006 roku, bo znaleźli się chętni, którzy gotowi byli płacić. Występowali w szkołach i klubach. Jedynym stałym miejscem w Gdańsku był strych nad Malarnią w teatrze Wybrzeże, który teraz przekształci się w zaplecze techniczne teatru.
- Będziemy się zastanawiać na walnym zgromadzeniu co robić. Dobrze nam się pracuje w Gdyni. Mamy tam miejsce, więc otrzymujemy dofinansowanie z urzędu i pieniądze unijne – mówi Adam Jagiełło-Rusiłowski, przewodniczący Wybrzeżaka.
Miejsca w Gdyni też może zabraknąć. Wybrzeżacy zajmują pomieszczenie na dworcu do czasu remontu.
- Na razie nic się nie zmieni, bo nie mamy środków na remont. Założenie naszej współpracy polega jednak na udostępnieniu pomieszczeń do czasu remontu budynku – wyjaśnia Paweł Wróblewski, rzecznik SKM.
Wybrzeżacy na wsparcie nie mogą liczyć również w Urzędzie Marszałkowskim.
- Wybrzeżak ma zasługi dla społeczeństwa, ale my wspieramy tego typu organizacje głównie przy przygotowywaniu projektów o granty unijne. Lokalowo organizacje muszą sobie radzić same – mówi Beata Jaworowska, zastępca dyrektora Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki województwa pomorskiego.

Autor artykułu: (agka)

Nie ma Lęborskiego Lwa, ale są dyplony

Monday, July 24th, 2006

Zamiast Lęborskiego Lwa – przyznano w tym roku pamiątkowe dyplomy dla firm czy stowarzyszeń promujących miasto. Przyznanie dyplomów kończy spory o to, komu w tym roku przyznać to prestiżowe wyróżnienie Rady Miejskiej.

Przypomnijmy – wokół Lęborskiego Lwa zrobiło się głośno po tym, jak kapituła nie potrafiła większością głosów przeforsować kandydatów do tego wyróżnienia. Było ich trzech: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, firma Numafa i Lęborski Klub Przedsiębiorcy. LFK otrzymał już nawet zapewnienie od burmistrza, że takie wyróżnienie otrzyma, co wprawiło w osłupienie radnych miejskich, wchodzących w skład kapituły. Stwierdzili, że to oburzające, że jeszcze przed zgromadzeniem kapituły podaje się zwycięzcę.

- Każde z tych stowarzyszeń i firm zasłużyło się dla dobra miasta i dla jego rozwoju zarówno gospodarczego jak i kulturalnego – stwierdził Zenon Roman Pryl, przewodniczący Rady Miasta, podczas uroczystej sesji z okazji obchodów święta miasta. – Zdecydowaliśmy więc o przyznaniu i wręczeniu dyplomów dla tych podmiotów.

Podczas uroczystej sesji odbyło się również odebranie dyplomu Europy dla Lęborka. Wyróżnienie takie przyznawane jest przez Radę Europy miastom z państw UE, które prowadzoną wspólne projekty, uczestniczą w wymianie młodzieży szkolnej, lub propagują idę Europy bez granic. W tym roku wyróżnienie otrzymało 28 miast z 11 państw. W tym gronie znalazł się również Lębork. Po wyróżnienie do Brukseli pojechali Włodzimierz Klata, wiceburmistrz Lęborka i Marian Kurzydło, naczelnik wydziału światy.

Autor artykułu: rak