Archive for July, 2006

Trwa Święto Miasta Lęborka

Monday, July 24th, 2006

Ryszard Rynkowski z zespołem instrumentalnym i wokalnym przez dwie i pół godziny czarował przedwczoraj lęborczan swoimi piosenkami. Miasto zaprosiło go na swoje święto.

- Pokazał klasę, więc tłumy na placu żegnały go niekończącymi się owacjami – mówi Jan Kiśluk z biura promocji starostwa, prowadzący konferansjerkę. – Był niekwestionowanym przebojem drugiego tygodnia Święta Miasta Lęborka.

A tydzień obfitował w wydarzenia turystyczne, sportowe, kulturalne, rozrywkowe, jarmarkowe, i religijne. Do pierwszych należy oprowadzanie turystów po Lęborku oraz forum LOT Ziemia Lęborska, na którym m.in. mówiono o przyszłości pomorskiej turystyki. Do drugich – VI Bieg Uliczny św. Jakuba, zakończony kilkoma przypadkami omdleń i trzema interwencjami szpitalnymi. Historia higieny na przestrzeni wieków jest tematem wystawy w wieży kościoła św. Jakuba Ap.

W sobotę na scenie popisywały się zespoły ludowe. Niedzielne koncertowanie pod hasłem COMMUNIO zakończył Jacek Dewódzki i zespół Revolucja. Najważniejszym przeżyciem religijnym była uroczysta suma odpustowa na pl. Pokoju w intencji miasta i jego mieszkańców. Podniosłym momentem stało się poświęcenie sztandaru dla Nadleśnictwa Lębork i posadzenie Dębu Papieskiego na posesji Zespołu Szkół Katolickich.

Autor artykułu: ip

Lębork. Kronika kryminalna

Monday, July 24th, 2006

Podwójny pech Niemca

Turysta z Niemiec wypoczywający w Łebie może stwierdzić, że miał nieudane wakacje. Najpierw złamał nogę i przez trzy dni leczył się w lęborskim szpitalu, a po wyjściu okazało się że ukradziono mu samochód.

- Znajomi obywatela Niemiec zostawili jego samochód na jednym z parkingów koło szpitala – informuje nadkom. Marek Kiedrowicz, naczelnik sekcji prewencji Komendy Powiatowej Policji w Lęborku. – Auto, fiat Hymer camping, warte ponad 100 tysięcy zostało skradzione w dniach pomiędzy 17 a 20 lipca z ulicy Dygasińskiego w Lęborku.

Jedyną pociechą dla turysty może być to, że nie był to jego własny samochód lecz wypożyczony w wypożyczalni.

Nokia od Węgra

O pechu może również mówić inny turysta, tym razem z Węgier. Idąc w nocy z 19 na 20 lipca ul. al. Wolności został zaatakowany przez nieznanego sprawcę. Napastnik zabrał turyście telefon komórkowy nokia 6680. Szybka interwencja policjantów przyczyniła się jednak do ujęcia złodzieja. Okazał się nim dwudziestoparoletni lęborczanin Piotr S. Jednak telefonu już przy sobie nie posiadał. W międzyczasie sprzedał go przypadkowej osobie.

Autor artykułu: rak

Słupsk-Kępice. Poszukiwania gwałciciela 9-letniej dziewczynki

Thursday, July 20th, 2006

Policja ze Słupska i Gdańska poszukuje pary, która prawdopdobnie najpierw uprowadziła 9-letnią dziewczynkę, a następnie zgwałciła. Do zdarzenia doszło w środę w Kępicach pow. Słupsk. Policja odmawia udzielania jakichkolwiek informacji na ten temat zasłaniając się tajemnicą oraz dobrem prowadzonego śledztwa.
- Potwierdzam jedynie, że doszło do gwałtu na dziecku – mówi Jacek Bujarski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. – Nie wykluczamy, że byli to turyści
Z naszych ustaleń wynika, że 9-letnia dziewczynka wracała polną drogą znad jeziora Obłęże do domu. Poruszała się rowerem. Miał jej towarzyszyć brat lub koleżanki. Wtedy, jak wynika z nieoficjalnych informacji dzieci napotkały parę – mężczyznę i kobietę. Według relacji dziewczynki pod pozorem zrobienia kilku zdjęć złapano ją i prawdopdobnie zaciągnięto w ustronne miejsce. Tam miało dojść do gwałtu. Na miejscu zdarzenia pracują ekipy policjantów z Gdańska i Słupska, którzy poszukują sprawców gwałtu. Dziewczynka została przebadana przez lekarzy, jednak żaden nie chce udzialać informacji na temat zdarzenia. Aktualnie dziecko przebywa pod opieką rodziców i psychologa.

Autor artykułu: klotz

Dyskusja o Unii Europejskiej. Grzeszne przepisy

Thursday, July 20th, 2006

O szansach i kłopotach jakiej stwarza nam członkostwo w Unii Europejskiej rozmawiali samorządowcy oraz przedsiębiorcy z powiatu kościerskiego z Jerzym Buzkiem, eurodeputowanym Parlamentu Europejskiego.
Spotkanie miało miejsce w kościerskim magistracie. Jerzy Buzek, nie ukrywał, że Kościerzyna i okolice są bardzo atrakcyjnymi terenami.
- To są naprawdę wspaniałe miejsca i mogą się także wspaniale rozwinąć w najbliższym czasie – powiedział Jerzy Buzek. – Jednak samorządy powinny walczyć o swoją pozycję w kraju. To właśnie od postawy samorządowców zależy jakie decyzje będzie podejmować państwo.

Jerzy Buzek zwrócił również uwagę, że w najbliższym czasie Unia Europejska uruchomi gigantyczne środki na rozwój nowych technologii.
- Inne środki będą ograniczane – mówił eurodeputowany. – Tak będzie w przypadku rolnictwa oraz infrastruktury. Jednak inwestowanie w rozwój nowych technologii, to jest właśnie przyszłość. To jest przede wszystkim szansa dla przedsiębiorców oraz dla małych miast i wsi.
Józef Brzoskowski, prezes Spółdzielni Meblarskiej Kaszub z Kościerzyny stwierdził, że Unia Europejska stwarza wielkie możliwości, ale uzyskać pieniądze w niektórych przypadkach jest bardzo trudno.
- My zdobyliśmy już pieniądze na różne inwestycje – powiedział Józef Brzoskowski. – Ta sztuka udała się jeszcze przed naszym członkostwem w Unii. Również w okresie naszego członkostwa pozyskaliśmy unijne pieniądze. Jednak mieliśmy przepadek, że nasz wniosek, przygotowywany przez sztab ludzi i przez kilka miesięcy został odrzucony z jakiegoś błahego powodu. To jest skandaliczne.
- Rzeczywiście takie sytuacje mają miejsce – odpowiedział Jerzy Buzek. – Ministerstwo Polityki Regionalnej robi wielki grzech tworząc skomplikowane przepisy. Moim zdaniem powinno robić zupełnie odwrotnie.
Na zakończenie spotkania Jerzy Buzek zobaczył największe inwestycje, które obecnie prowadzone są w Kościerzynie m.in. oczyszczalnię ścieków oraz przebudowę ulic w rejonie tzw. trójkąta przemysłowego.

Autor artykułu: Maciej Wajer m.wajer@prasabalt.gda.pl

Mieszkańcy wysłuchali muzyki poważnej

Thursday, July 20th, 2006

W kościele parafialnym pw. Św. Andrzeja Apostoła w Garczynie zorganizowano koncert kameralny. Na skrzypcach zagrała Jolanta Sosnowska, na organach zaś – Marietta Kruzel-Sosnowska. W programie przewidziano wiele utworów, m.in. A. Vivaldiego, J.S. Bacha, J. Pachelbela czy Mariana Sawy. Na koncert przybyli nie tylko mieszkańcy Garczyna, gminy Liniewo, ale też dzieci z kółek misyjnych. Występ był bardzo udany.

- Staramy się organizować dwa, trzy tego typu koncerty w ciągu roku – mówi ks. Ryszard Konefał, proboszcz parafii. – Jesteśmy oddaleni od większych ośrodków, dlatego chcemy dać szansę mieszkańcom, aby mogli posłuchać muzyki poważnej.
Jolanta Sosnowska i Marietta Kruzel-Sosnowska stwierdziły, że chętnie odwiedzą jeszcze Garczyn, który bardzo im się spodobał. Panie pojechały także do Wdzydz Kiszewskich.
Jolanta Sosnowska pochodzi z Warszawy. Ukończyła Państwowe Liceum Muzyczne im. Karola Szymanowskiego, a następnie Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina na Wydziale Instrumentalnym w klasie skrzypiec prof. Mirosława Ławrynowicza. Podczas studiów współpracowała z Warszawskim Towarzystwem Muzycznym im. Stanisława Moniuszki, orkiestrą kameralną Warszawscy Wirtuozi, Filharmonią Narodową oraz magazynem Muzyka21. Natomiast Marietta Kruzel-Sosnowska pochodzi z Bielska-Białej. Studiowała w Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie na Wydziale Fortepianu, Klawesynu i Organów w klasie prof. Feliksa Rączkowskiego oraz na Wydziale Teorii, Dyrygentury i Kompozycji w sekcji teorii pod kierunkiem prof. Andrzeja Dobrowolskiego.
- Chciałbym podziękować wszystkim, którzy angażują się w organizację i przygotowania koncertów – mówi ks. Ryszard Konefał.

Autor artykułu: (sura)

Dobrogoszcz. Kolejny festyn dla Zbyszka Radomskiego

Tuesday, July 18th, 2006

Przyjaciele Zbyszka Radomskiego ze Skrzydłówka, chorego na stwardnienie rozsiane, zorganizowali kolejny festyn, aby zebrać pieniądze na leczenie kolegi. Tym razem odbył się on w Dobrogoszczy, przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej.
W imprezie uczestniczyli nie tylko mieszkańcy powiatu kościerskiego, ale też turyści. Organizatorzy zadbali, aby nie zabrakło atrakcji.
Uczestnicy zobaczyli motocykle stare i najnowsze. Przyjechali rycerze z Bytowa. Na scenie prezentowały się zespoły muzyczne m.in. Standard. Niemałe wrażenie zrobiła motoparalotnia. Dużym powodzeniem cieszyły się zabawy i gry dla dzieci oraz konkursy z nagrodami.

Zebrane pieniądze jak zawsze przekazano Zbyszkowi.
- Festyn w tej miejscowości odbył się po raz pierwszy – mówi Zbyszek. – Byłem zaskoczony, że w tym miejscu jest tak ładnie. Czuję się dobrze. Na jakiś czas muszę poczekać z kontynuowaniem kuracji interferonem. Lekarze zalecili odpoczynek. Badania, które zrobiłem w Akademii Medycznej w Gdańsku, wykazały, że choroba nie postępuje. To duży sukces.
Podczas imprezy uczestnicy chętnie korzystali z przejażdżek motocyklami.
- W festynie dla Zbyszka biorę udział już po raz kolejny – mówi Radosław z Kościerzyny. – Impreza bardzo mi się podoba. Szczególne wrażenie zrobili na mnie rycerze. Były też licytacje, muzyka i wiele innych atrakcji. Uważam, że cel zabawy jest bardzo szczytny. Cieszę się, że są ludzie, którzy chcą bezinteresownie pomagać innym.
Festyny dla Zbyszka organizowane były w wielu miejscach, w Amalce, Nowej Karczmie, Nowym Barkoczynie, Wysinie i Kartuzach.
- Tym razem zebraliśmy około 5 tys. złotych – mówi Dariusz Lipiński, jeden z organizatorów imprezy. – Udało nam się sprzedać wszystkie przedmioty wystawione na aukcji.

Autor artykułu: Joanna Surażyńska j.surazynska@prasabalt.gda.pl

Gm. Lipusz. Inwestycje w sołectwach

Tuesday, July 18th, 2006

Dzięki licznym programom, w ramach których samorządy mogą starać się o dofinansowanie, możliwe jest realizowanie kolejnych inwestycji na terenie poszczególnych sołectw. Najlepszym tego przykładem jest gmina Lipusz.
- Mamy na swoim koncie kilka bardzo ważnych inwestycji – mówi Janusz Niewiarowski, wójt gminy Lipusz. – Ostatnio oddaliśmy do użytku miejsce spotkań dla mieszkańców sołectwa Płocice. Na ten cel pozyskaliśmy pieniądze z Sektorowego Programu Operacyjnego.
Realizacja projektów wymaga nie tylko wkładu własnego gminy, ale także zaangażowania mieszkańców.
- To pozwala zaktywizować społeczność lokalną – dodaje Janusz Niewiarowski. – Mieszkańcy wspólnie działają dla dobra swojej miejscowości.

Samorządowcy po rozmowach z radą solecką sołectwa Gostomko uzgodnili również, że i w przypadku tej miejscowości zostaną zrealizowane pewne projekty.
- W naszych planach jest wybudowanie boiska sportowego i świetlicy, które również staną się miejscem spotkań mieszkańców – zauważa wójt gminy Lipusz. – Jeśli chodzi o budowę świetlic, to taką inwestycję zrealizowaliśmy już w Lipuszu, przy remizie strażackiej.

Autor artykułu: (eda)

Osowo. Skopany i obrabowany

Tuesday, July 18th, 2006

Do brutalnego napadu i rabunku doszło w niedzielę ok. północy na skrzyżowaniu dróg pod Osowem. Przy mężczyźnie, który z rowerem czekał tam na żonę i akurat dzwonił do niej z telefonu komórkowego, zatrzymał się czerwony ford. Wysiadło z niego dwóch osobników i bez słowa pobiło go i skopało. Zrabowali komórkę i odjechali. Jak zaznaczają policjanci, poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń ciała.

Autor artykułu: zet

Pasmo powtórek w lokalnej „kablówce”

Saturday, July 15th, 2006

Do wakacyjnych powtórek przyzwyczailiśmy się już wszyscy. Zarówno publiczne, jak i komercyjne, stacje telewizyjne serwują nam „odgrzewane” programy. Kiwamy z politowaniem głowami, bo co innego możemy zrobić. Gorzej, gdy z takich wzorców zaczyna korzystać lokalna telewizja.

Na problem, w niezwykle emocjonalny sposób, zwrócił nam uwagę Jerzy Pietnoczko z osiedla Zatorze II.
- To, co robi nasza kablówka przechodzi wszelkie granice zdrowego rozsądku. Chciałbym wiedzieć, kto wpadł na pomysł, by całodobowo emitować programy ze stycznia – mówi wzburzony pan Jerzy. – Nie mam ochoty w lipcu oglądać siebie na zabawie sylwestrowej.
W podobnym tonie wypowiada się Kamila Rutka.
- Kiedy dwa dni temu pani w sklepie pochwaliła moją sylwestrową kreację, oniemiałam. Zastanawiałam się, czy nie byłyśmy czasem na tym samym balu – opowiada pani Kamila. – Po krótkiej rozmowie okazało się, że pani zobaczyła mnie w lokalnej kablówce. W lipcu! To już szczyt wszystkiego.
„Kamena” posiada 7,5 tysiąca abonentów, czyli około 30 tysięcy osób codziennie ma okazję, i raczej wątpliwą przyjemność, śledzenia programu pt. „Przeżyjmy to jeszcze raz”.
Adam Kamiński, właściciel Studia Telewizyjnego „Kamena”, jest zdumiony zarzutami.
- To coroczna tradycja, spowodowana sezonem urlopowym – tłumaczy Kamiński. – Tak robią prawie wszystkie telewizje, więc nie rozumiem, dlaczego zarzut kierowany jest tylko pod naszym adresem.
Ale nie da się ukryć, że jest to swego rodzaju oszukiwanie widza. Co by było, gdyby „Kurier Powiatu Kwidzyńskiego” w okresie wakacji publikował materiały ze stycznia stycznia czy lutego? Dlaczego abonenci muszą płacić za coś, co już oglądali?
- Oferta Multimediów obejmuje kilkadziesiąt kanałów, a produkcje Kameny są tylko jednym z nich – odpowiada Kamiński.
Do sprawy wakacyjnych powtórek można podejść humorystycznie, tak jak burmistrz Andrzej Krzysztofiak.
- Ostatnio nie oglądałem programu więc trudno mi powiedzieć dlaczego lecą powtórki. Może w ten sposób Kamena chce ochłodzić panujące na dworze upały – żartował burmistrz. – A poważnie, jako miasto nie mamy żadnego wpływu na emisję programu. Możemy porozmawiać z właścicielem, który jest osobą otwartą na propozycje.
Rozśmieszona, ale i zniesmaczona powtórkowym maratonem jest także radna miejska Barbara Wilk-Malinowska.
- Aż boję się włączyć telewizor. Wielką przesadą jest emisja materiałów nakręcanych w zimie – uważa radna. – Od lokalnej telewizji oczekiwałbym czegoś innego. Nawet jeśli jest sezon urlopowy, to można pomyśleć wcześniej o zrealizowaniu bardziej aktualnych programów. Na przykład kulturalnych.
Mieszkańcy narzekają także na słabą jakość emitowanych programów. Puszczane są one „na żywca”. Jedna z naszych rozmówczyń przypomina materiał z jednej z kwidzyńskich szkół, w którym pani dyrektor cztery razy zaczynała swoje wystąpienie.
- Z powodu skromnej obsady personalnej nie jesteśmy w stanie produkować programów na poziomie „Teleekspresu” – ripostuje Kamiński.
A przecież są w tym kraju lokalne telewizje, które oferują programy na wysokim poziomie. Może warto brać przykład z najlepszych?

Autor artykułu: Anna Bińczak, Jerzy Majda

Tragiczny wypadek drogowy

Friday, July 14th, 2006

Wczoraj około 19.20 w Częstochowie na ulicy Bohaterów Katynia doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego, w którym zginął 25-letni kierowca fiata 126p. Dwóch pasażerów “malucha” wlaczy o życie w szpitalu. Jak wynika ze wstępnych ustaleń kierujący samochodem m-ki Fiat 126p, na łuku drogi zjechał na przeciwny pas. Gdy próbował skierować swój samochód na swój pas ruchu zderzył się z samochodem marki VW Golf, którego kierowca widząc zagrożenie próbował uniknąć zderzenia . W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniósł 25-letni kierujący fiatem 126, który nie posiadał prawa jazdy. Dwóch pasażerów fiata – 46-letni mężczyzna oraz kobieta w wieku około 30 lat, której tożsamości jeszcze nie ustalono zostali w stanie bardzo ciężkim zabrani do szpitala.

Autor artykułu: www.policja.katowice.pl