Trzech artystów rzeźbiarzy: Jan Kuraciński, Andrzej Gotter oraz Dariusz Kowalski, których projekt nie znalazł uznania w oczach jurorów w konkursie na projekt pomnika Marynarza Polskiego wystosowało protest do prezydenta Gdyni. Zarzucają jury faworyzowanie jednej pracy. Zapowiedzieli, że skierują sprawę do sądu.
- Projekt, który wygrał w drugim etapie konkursu, jest identyczny z tym, który w pierwszym etapie nie zdobył żadnej nagrody, a jedynie jedno z trzech wyróżnień – mówi Jan Kuraciński, rzeźbiarz, autor projektu “Fala”. – Naszym zdaniem, kolejne etapy konkursów organizowane są, aby twórcy przedstawili nowe koncepcje. Jurorzy, pomimo, że wiedzieli o powtórzeniu tego projektu, nie zareagowali i od początku interesowali się głównie projektem, który w konsekwencji wygrał konkurs. Sprawa wydaje nam się podejrzana. Dzisiaj kierujemy protest do prezydenta Gdyni. Jak to nie pomoże i projekt zatwierdzą władze miasta, skierujemy sprawę do sądu.
- Jak tylko protest do mnie wpłynie, to się z nim zapoznam – obiecuje Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – Jestem zdania, że projekt pomnika Marynarza Polskiego musi wzbudzić powszechny entuzjazm, bo tylko wtedy Rada Miasta zatwierdzi go do realizacji.
- Regulamin drugiego etapu konkursu nie zabraniał wystawiać tych samych projektów, które brały udział w pierwszym etapie – twierdzi Tadeusz Pietrzkiewicz, współautor zwycięskiego projektu. – Poza tym nowy projekt przedstawia pomnik znacznie większy, z rozbudowaną częścią podziemną i dodatkowym elementem wewnątrz bramy, posiadającym symbolikę marynarki wojennej i handlowej. Ma też część widokową.
Podobnego zdania są jurorzy.
- Projekt, który zwyciężył ma największe walory artystyczne – twierdzi Maria Jolanta Sołtysik, członek jury. – O żadnym faworyzowaniu tej pracy nie było mowy. Jurorzy wybrali najlepszy projekt.
Autor artykułu: Mariusz Jabłoński