Archive for the ‘Archiwa z Agencji AF’ Category

Trzecia próba znalezienia wykonawcy hali

Friday, November 24th, 2006

Zapadła decyzja o rozpisaniu kolejnego przetargu na budowę hali na granicy Gdańska i Sopotu. To trzecie podejście do wyłonienia wykonawcy, którego zadaniem będzie wybudowanie obiektu na piętnaście tysięcy widzów.

Nowy przetarg był konieczny, bo Urząd Zamówień Publicznych w Warszawie nie zgodził się na wyłonienie inwestora w drodze zamówienia z wolnej ręki. Według prezesa UZP takie rozwiązanie kwestionuje Unia Europejska. Jeśli zamawiający mimo wszystko zdecydowałby się na takie wyjście, może stracić dofinansowanie unijne, które w przypadku hali wynosi 32 mln zł.
Obiekt już dwukrotnie miał wybranego generalnego wykonawcę. Najpierw umowę z Sopotem (prowadzi on inwestycję w mieniu Gdańska i Sopotu) podpisała austriacka firma Strabag. Kontrakt zerwano, bo Strabag zażądał o 10 milionów więcej niż pierwotnie zakładała umowa. Powodem nieoczekiwanej podwyżki miał być wzrost cen materiałów i usług. Następnie urzędnicy zdecydowali się na wybór firmy w trybie bezprzetargowym. Tu natomiast oferując 155 mln zł zwyciężyła firma Budimex Dromex.

Autor artykułu: (MAR)

Gdańska wystawa “Nowi Dawni Mistrzowie” chce sprowokować dyskusję o sztuce współczesnej

Friday, November 24th, 2006

O wystawie “Nowi Dawni Mistrzowie”, przygotowanej w Gdańsku przez nowojorskiego krytyka, robi się głośno.

We wtorek Donald Kusbit, który przygotował koncepcję wystawy, w gdańskim Muzeum Narodowym promował swoją książkę “Koniec sztuki”. Na jej okładce widnieje popielniczka wypełniona niedopałkami. Jak zidentyfikowano i policzono (powołuję się tu na autorytet prof. Marii Poprzęckiej) są to trzydzieści dwa pety po Camelach. Popielniczka stanowiła część instalacji Damiena Hirsta “Nie ma jak w domu” z 1996 r., złożonej z kubków z niedopitą kawą, butelek po piwie, palety umazanej farbą, sztalugi, drabiny, pędzli, opakowań od słodyczy, gazet itp. Po wernisażu przyszedł sprzątacz, stwierdził, że syf jak zwykle po imprezie, zebrał wszystko do worków na śmieci i wywalił. Podobnych dykteryjek na temat, jak to współczesna sztuka schodzi na psy i sama siebie wywodząc ze śmietnika, lokuje w śmietniku, Donald Kuspit może opowiadać dziesiątki. I opowiada.
“Koniec sztuki” może wywołać podobny ferment w środowisku artystycznym, jak “Koniec historii” Francisa Fukuyamy wśród futurologów, oczywiście o znacznie skromniejszym zasięgu. W każdym bądź razie powinien wywołać – uważają Paweł Huelle i Łukasz Radwan. Pytanie, czy podejmie się w Polsce i na świecie rzeczową dyskusję z Kuspitem. – Zrobiliśmy wszystko – deklaruje Łukasz Radwan – aby oczy artystycznego świata zwróciły się w kierunku Polski, w kierunku Gdańska. Wiele światowych redakcji zwróciło się z pytaniami do nas: dlaczego w Polsce, co takiego stało się w Polsce, że tę wystawę lokujemy właśnie tam. Chcieliśmy obalić mit, krążący jeszcze od “Ubu króla”, że w Polsce to znaczy nigdzie. A Gdańsk był do tego najlepszym miejscem.
Wystawa “Nowi Dawni Mistrzowie” czynna jest w Pałacu Opatów w Gdańsku-Oliwie codziennie od 12.00 do 19.00, bilety 11 i 18 zł.

Autor artykułu: Tadeusz Skutnik

Artyści złożą protest w sprawie pomnika Marynarza Polskiego

Friday, November 24th, 2006

Trzech artystów rzeźbiarzy: Jan Kuraciński, Andrzej Gotter oraz Dariusz Kowalski, których projekt nie znalazł uznania w oczach jurorów w konkursie na projekt pomnika Marynarza Polskiego wystosowało protest do prezydenta Gdyni. Zarzucają jury faworyzowanie jednej pracy. Zapowiedzieli, że skierują sprawę do sądu.

- Projekt, który wygrał w drugim etapie konkursu, jest identyczny z tym, który w pierwszym etapie nie zdobył żadnej nagrody, a jedynie jedno z trzech wyróżnień – mówi Jan Kuraciński, rzeźbiarz, autor projektu “Fala”. – Naszym zdaniem, kolejne etapy konkursów organizowane są, aby twórcy przedstawili nowe koncepcje. Jurorzy, pomimo, że wiedzieli o powtórzeniu tego projektu, nie zareagowali i od początku interesowali się głównie projektem, który w konsekwencji wygrał konkurs. Sprawa wydaje nam się podejrzana. Dzisiaj kierujemy protest do prezydenta Gdyni. Jak to nie pomoże i projekt zatwierdzą władze miasta, skierujemy sprawę do sądu.
- Jak tylko protest do mnie wpłynie, to się z nim zapoznam – obiecuje Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni. – Jestem zdania, że projekt pomnika Marynarza Polskiego musi wzbudzić powszechny entuzjazm, bo tylko wtedy Rada Miasta zatwierdzi go do realizacji.
- Regulamin drugiego etapu konkursu nie zabraniał wystawiać tych samych projektów, które brały udział w pierwszym etapie – twierdzi Tadeusz Pietrzkiewicz, współautor zwycięskiego projektu. – Poza tym nowy projekt przedstawia pomnik znacznie większy, z rozbudowaną częścią podziemną i dodatkowym elementem wewnątrz bramy, posiadającym symbolikę marynarki wojennej i handlowej. Ma też część widokową.
Podobnego zdania są jurorzy.
- Projekt, który zwyciężył ma największe walory artystyczne – twierdzi Maria Jolanta Sołtysik, członek jury. – O żadnym faworyzowaniu tej pracy nie było mowy. Jurorzy wybrali najlepszy projekt.

Autor artykułu: Mariusz Jabłoński

Starogard Gd. Protest przeciwko manipulacji w wyborach prezydenckich

Thursday, November 23rd, 2006

O fotel prezydenta Starogardu Gd. w drugiej turze rywalizują Sławomir Neumann z Platformy Obywatelskiej i Edmund Stachowicz, kojarzony z lewicą, który jednak stworzył własny komitet, do którego przystąpiło sporo stowarzyszeń i związków.

- W swoim spocie wyborczym Sławomir Neumann powiedział, że Stachowicza popierają wyłącznie Sojusz Lewicy Demokratycznej i jego przybudówki. To oburzyło te stowarzyszenia i związki – mówił Wiesław Rutkowski z KWW E. Stachowicza w czasie specjalnej konferencji wyborczej.
Halina Kowalska, przewodnicząca Związku Nauczycielstwa Polskiego w mieście, stwierdziła, że nie są żadną przystawką SLD, a niezależną organizacją. Poparli Stachowicza, bo to “człowiek prawy i do ludzi”.
- Pan Neumann przez dwa lata naszej działalności ani razu się nami nie zainteresował, nic o nas nie wie, więc nie ma prawa tak mówić – zauważyła Monika Albrecht z Społecznej Inicjatywy Młodych.
Edward Pobłocki, przewodniczący Związku Zawodowego Chemików w Polpharmie z “oburzeniem przyjął wypowiedź kontrkandydata”. Chemicy nie popierają partii politycznych, a konkretnego człowieka.
Identycznie mówił Kazimierz Szmagliński, przewodniczący związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Wojennych.
- Edmund Stachowicz zawsze nas wpierał, dlatego i my go wspieramy – powiedział K. Szmagliński. – Stowarzyszenie Kociewskie także chciało, byśmy do nich przystąpili.
Oburzenia nie rozumie kandydat PO.
- Jeśli ktoś zna historię powstania Sojuszu Lewicy Demokratycznej, to nie powinien się obrażać – twierdzi Sławomir Neumann. – SLD nie jest żadnym nowum na scenie politycznej. Dziś SLD jest partią, ale wcześniej było koalicją różnych ugrupowań, m.in. ZNP.

Autor artykułu: JACEK LEGAWSKI

Akademiccy mistrzowie z Terminatusa

Thursday, November 23rd, 2006

W VII Mistrzostwach Śląska w Wyciskaniu Leżąc, które odbyły się na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach wystąpiło trzech reprezentantów Terminatusa Dąbrowa Górnicza na co dzień studentów.

Radosław Zając reprezentujący Wyższą Szkołę Biznesu w Chorzowie zwyciężył w kat. wag. 75 kg pokonując 14 rywali, uzyskał 152,5 kg, Przemysław Kluk WSB Mysłowice w kat. wag. 90 kg, gdzie wystąpiło 13 zawodników zajął drugie miejsce uzyskując 170 kg, Sławomir Świtała Politechnika Śląska Gliwice zajął także drugie miejsce w kat.wag,100,0kg.z nowym rekordem życiowym 192,5kg.

Autor artykułu:

Gdyński oszust z Allegro zatrzymany

Wednesday, November 22nd, 2006

Gdyńska policja zatrzymała oszusta działającego na internetowym portalu aukcyjnym Allegro.

24 – letni Michał M. podejrzewany jest o dokonanie kilkudziesięciu oszustw, które miał dokonać od listopada 2005 – ego toku do sierpnia 2006 – ego. Mężczyzna, który ogłaszał się na aukcji internetowej jako firma komputerowa, oferował części i akcesoria komputerowe. Kupujący przesyłali, za wylicytowane przedmioty, pieniądze na podane przez niego fikcyjne konto bankowe, które założył na nazwisko swojej dziewczyny. Przesyłki nigdy do nich nie dotarły.
Oszukał 41 osób z całej Polski, wyłudzając tym samym około 7 – u tyś. zł.
Michał M. trafił już na 3 miesiące do aresztu tymczasowego. Przedstawiono mu 38 zarzutów.

Autor artykułu: klima

Lepiej piłkę posiadać niż ją gonić

Tuesday, November 21st, 2006

Selekcjoner polskiej reprezentacji Leo Beenhakker spotkał się – z inicjatywy PZPN – z polskimi trenerami uprawnionymi do prowadzenia drużyn I i II ligi. Takich szkoleniowców jest w naszym kraju ponad stu. W tym gronie było kilku trenerów z Trójmiast, w tym cały sztab szkoleniowy Prokomu Arki Gdynia.
Miało to być, w zamyśle organizatorów, spotkanie polegające na wymianie poglądów pomiędzy Beenhakkerem a polskimi trenerami. Było jednak wykładem holenderskiego szkoleniowca dotyczącym jego filozofii futbolu, który jeden z uczestników spotkania nazwał “kazaniem selekcjonera”.
A jakie wrażenia towarzyszyły trenerowi Arki Wojciechowi Stawowemu?
- Przede wszystkim nie nazwałbym tego spotkania szkoleniowym, bo były i takie zapowiedzi, a bardziej było to spotkanie integracyjne. Leo Beenhakker nie mówił nic o swoim warsztacie szkoleniowym, nie mówił o metodach pracy. Raczej był to wykład o pewnej filozofii futbolu, o sytuacji i bolączkach polskiej piłki, o tym co trzeba w niej poprawić, aby na tych zmianach skorzystała reprezentacja i piłka klubowa. Ponadto trener Beenhakker prosił nas o współpracę, deklarując pomoc także ze swojej strony. W zasadzie to spotkanie spełniło moje oczekiwania, bo nie spodziewałem się po nim czegoś nadzwyczajnego.
- Słuchając Beenhakkera mógł pan mieć pewnie powody do osobistej satysfakcji, bo wyznajecie podobną filozofię piłki nożnej.
- To nie jest filozofia futbolu ani Beenhakkera, ani tym bardziej Stawowego. We współczesnym futbolu obowiązują pewne trendy z którymi zgadzamy się obaj i pewnie jeszcze bardzo wielu trenerów w tym kraju. Te trendy wyraźnie zmierzają ku temu, aby zespół jak najdłużej był w posiadaniu piłki, rozgrywał przemyślane akcje składające się z wielu podań. Przecież to oczywiste, że lepiej piłkę posiadać samemu niż ją gonić i starać się odebrać rywalom. Selekcjoner określił to bardzo obrazowo mówiąc, że jeżeli w 90 minutowym meczu zespół przez 70 minut utrzymuje się przy piłce, to na obronę własnej bramki pozostaje tylko 20 minut.
- W Warszawie był także pokazowy trening bramkarski.
- To był już szkoleniowy konkret. Współpracujący z kadrą holenderski trener bramkarzy Frans Hoek przeprowadził trening specjalistyczny, który można przenieść na klubowy grunt. Myślę, że najbardziej skorzystali na nim specjaliści od treningów bramkarskich, jak chociażby mój kolega z Arki Piotr Wrześniak.
- Mówił pan wcześniej, że spotkanie miało charakter integracyjny. Czy odnosi się to także do wzajemnych stosunków trenerów z zespołów ekstraklasy.
- Oczywiście, przecież to był taki moment kiedy nie stawaliśmy – jak to bywa w trakcie meczu – naprzeciw siebie, a wówczas towarzyszą nam różnego rodzaju emocje. Teraz była okazja do spokojnych rozmów, wymiany spostrzeżeń dotyczących przebiegu zakończonej właśnie rundy jesiennej.

Autor artykułu: Janusz Woźniak

Cztery tygodnie rehabilitacji

Tuesday, November 21st, 2006

Pech nie opuszcz Tomasza Mazurkiewicza. Dość długo walczył o powrót do zdrowia i sportowej formy i kiedy wreszcie znalazł uznanie w oczach trenera Wojciecha Stawowego i zaczął pojawiać się w składzie Arki – zagrał w trzech meczach ligowych i dwóch pucharowych – znowu znalazł się na liście graczy kontuzjowanych. Dobrze chociaż, że od kilkunastu dni jest już kontraktowym zawodnikiem Arki, bo dotychczas miał w drużynie status amatora i zabieg odbyl sie na koszt klubu.
Z pięciu wymienionych spotkań wszystkie odbyły się na wyjeździe i Mazurkiewicz nie miał jeszcze szansy występu przed własną publicznością. Wydawało się, że zagra w miniona sobotę przeciwko Wiśle Płock. Niestety kilka dni przed tym spotkaniem odezwał się ból w pachwinie. Zawodnik Arki pojechał więc szukać pomocy u Zbigniewa Pawłowskiego w Szczecinie. Miał nadzieje wrócić do Gdyni i zagrać przeciwko Wiśle. Diagnoza była jednak mało optymistyczna i Mazurkiewicz zamiast do Gdyni pojechał do Niemiec na operację przepukliny.
Zabieg wykonano we wtorek. Jeżeli nie będzie – a być nie powinno – żadnych komplikacji, to pomocnika żółto-niebieskich czeka teraz cztery tygodnie rehabilitacji. Kiedy koledzy z drużyny będą odpoczywać Tomek będzie się starał odzyskać sprawność fizyczną. Powinien jednak spokojnie zdążyć, bo gdynianie treningi w nowym roku wznawiaja dopiero 11 stycznia.

Autor artykułu: (jaw)

Czarni grają w kierunku giełdy

Tuesday, November 21st, 2006

Być może w drugiej połowie przyszłego roku Sportowa Spółka Akcyjna Czarni Słupsk zadebiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wprowadzeniem pierwszej sportowej spółki na parkiet zainteresowana jest jedna z warszawskich firm finansowych.
- Na razie jednak nie mogę zdradzić jej nazwy, ponieważ rozmowy są niezobowiązujące – zarzeka Andrzej Twardowski, prezes Czarnych. – Z przedstawicielami tej firmy odbyliśmy już jedną turę rozmów, podczas której przedstawiłem kilka informacji o klubie. Nasz partner zainteresowany był historią klubu oraz kapitałem spółki. Oferta na pewno jest kusząca.
Kolejną turę rozmów zaplanowano na grudzień. Według Twardowskiego, klub może wiele zyskać dzięki giełdzie. Powstanie system samofinansowania się spółki oraz zwiększy się kapitał na działalność.
- Ponadto obrót akcjami spółki na giełdzie uwiarygodni nas w oczach inwestorów – dodaje Twardowski. – Łatwiej nam będzie pozyskać sponsorów.
W Polsce jeszcze żadna ze sportowych spółek akcyjnych nie jest notowana na giełdzie. Na zachodzie Europy jest to powszechne, zwłaszcza wśród klubów piłkarskich.

Autor artykułu: (WŁ)

Gmina Dziemiany. Uczniowie będą jeździć do Parku Wodnego w Chojnicach

Tuesday, November 21st, 2006

Uczniowie z gminy Dziemiany nie mogą narzekać na brak atrakcji. Również w tym roku szkolnym będą bowiem jeździć do Parku Wodnego w Chojnicach.
- Akcja organizowana jest już po raz trzeci – mówi Dariusz Turzyński, dyrektor Ośrodka Kultury w Dziemianach. – Współpraca z parkiem układa się bardzo dobrze. Korzystamy z ich usług m.in. ze względu na najniższy koszt dojazdu. Oni zaś chętnie uczestniczą w naszych imprezach, np. Dniach Dziemian. Warto dodać, że w koszulkach Parku Wodnego w Chojnicach gra drużyna Kaliszanka Dziemiany, która już wiosną może liczyć na nowe stroje.

Z wyjazdów skorzysta nie tylko młodzież z gimnazjum w Dziemianach, ale też uczniowie szkół podstawowych z całej gminy.
- Dzięki wyjazdom na basen uczniowie pracują nad stylem pływania, uczą się prawidłowych zachowań w wodzie – dodaje Dariusz Turzyński. – Latem swoje umiejętności mogą prezentować na kąpielisku w Dziemianach.
Park Wodny w Chojnicach współpracuje z 36 gminami naszego regionu.
- Gmina Dziemiany jest jedną z najmniejszych, ale najaktywniejszych pod względem realizowania programów rekreacji i powszechnego programu nauki pływania – mówi Mariusz Paluch, prezes Parku Wodnego w Chojnicach. – Już kolejny rok gmina Dziemiany korzysta z naszych usług. Często dużo większe gminy przeznaczają mniej uwagi i mniejsze środki na profesjonalną naukę pływania. Gmina dba o rozwój psychofizyczny dzieci. Na pochwałę w tym względzie zasługuje Dariusz Turzyński.

Autor artykułu: (SURA)